banner

Z archiwum stabilizatora, czyli rocznica wstydu

6 lat temu miał się  odbyć mecz Polska-Anglia na Stadionie Narodowym.

Spotkanie zostało przełożone na dzień następny. Do tego niecodziennego wydarzenia odniósł się Adam Świć w tekście: Brak słów

Nie bardzo już mi się chce pisać o stadionowej kompromitacji, więc nie będę wchodził w szczegóły typu najdroższy na świecie stadion, super dach, nieistniejący drenaż etc. Potężna fala złości, wstydu, zażenowania i politowania przeszła przez całą Polskę.

Oglądam wszystkie mecze reprezentacji gdzieś od 1975 roku. Takiego obciachu nie było jednak ani za Gierka, ani za Jaruzelskiego. A deszcze wtedy, panie, były takie, że hej! Europa śmieje się z nas co niemiara. Właśnie teraz, a nie – jak wmawiał nam minister Sikorski – w czasie rządów Kaczyńskich. Za parę lat prawie nikt nie będzie pamiętał kto organizował Euro 2012, ale historia o odwołaniu meczu eliminacji MŚ (na zadaszonym stadionie, z powodu deszczu) będzie pamiętana i wyśmiewana jeszcze bardzo długo. Próbuję też sobie wyobrazić, co działoby się na łamach GW i ekranach TVN-u gdyby takie horrendum wydarzyło się za czasów rządów PiS. I brakuje mi wyobraźni.

PS.

Narodzie, głupią mądrością chłubliwy

 I błędom zmyślnym wierzyć uporczywy,

Mnóstwem gwiazd ślicznych niebo ozdobione

 Obacz, a zmysły wżdy oświeć zaćmione!

(Mikołaj Sęp Szarzyński).

Spotkanie z autorami książki „Podlaskie drogi do Niepodległości”

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Poznajmy „Podlaskie Drogi do Niepodległości”