banner

Radzyńskie krypty – jesienią kolejna konferencja

 Ks. proboszcz parafii Św. Trójcy mówi nam o  pracach w północnej krypcie, testamencie Konstancji Potockiej. Ksiądz Kieliszek zdradza nam też  plany  dotarcia do oryginalnych polichromii i oryginalnym pomyśle zwiedzania krypty, bez konieczności schodzenia do niej. 

Po raz kolejny wizytowała krypty w kościele św. Trójcy grupa archeologów. Czy planowane są kolejne wizyty? Czy możemy poznać już pierwsze efekty ich prac?

Zostały przeprowadzone dokładne prace archeologiczne w krypcie południowej. Zostało potwierdzone, że tutaj spoczywają szczątki Konstancji Szczuki, z domu Potockiej. Są jeszcze dwa inne pochówki – co ważne, oba zostały zidentyfikowane. Spoczywają tam jeszcze doczesne szczątki lekarza, któremu poświęcona jest płyta w kaplicy. Skojarzono napis z płyty w kaplicy z tym, co znaleźli na dole i jest druga osoba zidentyfikowana.

 Jest jeszcze pochowane dziecko, dwuletnia dziewczynka  i też znamy jej personalia. Ta trumna się najlepiej zachowała i do tej trumny przybita była blacha z napisem mówiącym, kto tam spoczywa. Blacha nieźle zardzewiała, ale ten napis był nie tylko namalowany, ale także wytłoczony, czyli bez problemu można odczytać. Mamy imię, nazwisko, ile kto tam żył i kiedy został pochowany. Trzeba przyznać, że te prace dały już odpowiedź na zasadnicze pytania – ile osób tam spoczywa? Kto spoczywa? Więc jeśli znamy personalia tych osób, daty śmierci, ile lat żyli, to już jest nieźle.

W przyszłości planowane są natomiast prace w krypcie północnej,  pod nagrobkiem poświęconym Mniszchom. Wiadomo, że tam pochówków było dużo więcej. Może 30, może 40. Wiele trumien się zachowało, ale należy domniemywać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że wiele się rozpadło. Szczątki zostały  złożone głębiej. To jest  najstarsza część kościoła.

Kiedy był tutaj kiedyś kościół drewniany, to właśnie do niego dobudowano północną kaplicę murowaną. A potem rozebrano kościół i do kaplicy dobudowano kościół. A więc ten kościół mamy od 1641 roku, jest to data zakończenia budowy. To ta kaplica jest jeszcze starsza, o te kilkadziesiąt lat.

Znaleziono szczątki Konstancji Potockiej – rozmowa z prof. Małgorzatą Grupa, sprawującą nadzór nad badaniami

 Konstancja Potocka

  –Z jednej strony prowadzone były prace archeologiczne, a z drugiej były badania archiwistyczne. Jeżeli chodzi o archeologiczne, to pani prof. Małgorzata Grupa i jej ekipa, natomiast jeśli chodzi o badania archiwaliów, to prof. Wiesław Nowosad. Oboje współpracują ze sobą. Wiem, że dotarli do testamentu Konstancji. Jest  w archiwach. Nie zostało to jeszcze opracowane, stąd też jeszcze tego nie publikują, nie udostępniają.

Miałem okazję słuchać fragmentów, ciekawe rzeczy. Pokazują w bardzo dobrym świetle panią Konstancję. Ona była wyznania chyba kalwińskiego, potem dopiero przeszła na katolicyzm. Takie to były czasy. W owym testamencie wyraża wdzięczność Panu Bogu, że mogła wrócić na łono prawdziwego Kościoła, umrzeć na łonie tego Kościoła. 

W najdrobniejszych szczegółach opisała także  swój pogrzeb. Na przykład taki szczegół, żeby w czasie obrzędów pogrzebowych jej trumna była postawiona na posadce. Nie na jakimś katafalku wywyższonym, tylko na posadce. Inny szczegół: żeby przy tej trumnie paliły się 4 świece, a przy ołtarzu jak najwięcej. Potem, ile mszy żeby się za nią odprawiło, w ilu kościołach w dzwony żeby bito. Przekazała także pieniądze na wybudowanie domu dla księży, którzy tu byli. Prawdopodobnie ta plebania była w wyjątkowo marnym stanie i ona przekazała w testamencie środki, żeby wybudować wtedy plebanię.

-W tym testamencie mamy też opisane, jak  ma wyglądać trumna,  jakim płótnem ma być  wybita, że to płótno ma być przymocowane ćwiekami. Jeżeli my czytamy ten testament i przykładamy go do tego, co znaleźliśmy w krypcie, to wszystko ładnie się składa. Są te ćwieki. Wzięto do ekspertyzy, do laboratorium niektóre z tych ćwieków, gdzieś tam pod mikroskop. Może jakieś resztki płótna się znajdzie? Może będzie można potwierdzić, czy rzeczywiście było w takim kolorze, czy nie? Są to bardzo ciekawe rzeczy.

Konferencja jeszcze w tym roku

 Parafia ma śmiałe plany. –Przy pracach konserwatorskich przy sztukaterii chcemy odkryć te nawarstwienia malarskie i dotrzeć do oryginalnej polichromii – informuje nas ks. Kieliszek. – Sztukaterie nie były takie białe jak teraz, były polichromowane. Kolorystyka była bardzo bogata. Mamy przykład prezbiterium w Czemiernikach i Kodeń, gdzie tego typu prace zostały wykonane. Z  prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością pod tymi nawarstwieniami jest sztukateria polichromowana. Czyli po prostu trzeba pozdejmować te nawarstwienia, dotrzeć do oryginalnego malowania i jakoś to zabezpieczyć, pouzupełniać itd.

W Kodniu to pięknie wygląda, w Czemiernikach też. Czemiernicki kościół jest  starszy od naszego, ale niewiele, tylko trochę. Natomiast u nas tych sztukaterii jest o wiele, wiele więcej. Tam mają tylko prezbiterium. A my mamy tutaj całą nawę, też kaplicę północną. Elementy sztukaterii są nad wejściami do kaplic, nad wejściami do zakrystii, nawet w samej zakrystii. To wszystko byłoby objęte pracami konserwatorskimi. Cały kościół byłby odnowiony, zyskałby bogatą kolorystykę.

Projekt posadzki w oryginalnej, bogatej kolorystyce

Drugi kawałek to praca przy posadzce. Mieliśmy nadzieję, że pod tą posadzką jest ta dawna, zabytkowa. Została przeprowadzona odkrywka – jednak nie. Prawdopodobnie, ale w pełni się to okaże kiedy będą realizowane te prace. Był taki pomysł, żeby zdjąć tę posadzkę powojenną, te płytki,  zdjąć posadzkę zabytkową, zrobić wylewkę, ogrzewanie podłogowe. I na to kładziemy zabytkową posadzkę po renowacji, czyli płytki kamienne przeszlifowane, pouzupełniane. Konserwatorzy wiedzą, jak to zrobić, żeby to nie zatraciło charakteru zabytkowego, ale żeby to wyglądało przyzwoicie. Ale jest duże prawdopodobieństwo, że może tutaj tej posadzki nie być.

Mamy zdjęcia z okresu międzywojennego, więc mniej więcej wiemy, jak ta posadzka wyglądała. Co prawda czarno-biała, ale kolorystkę można też dobrać tak, żeby to pasowało do całości. Tym bardziej, że mamy zachowaną posadzkę w prezbiterium. Przepiękna posadzka! Bogactwo kolorystki. Tam jest kilka gatunków kamienia o bardzo bogatej kolorystyce.

W kaplicach też mamy posadzkę kamienną. Z tym, że w kaplicy jest taka szachownica czarno-biała. Natomiast w prezbiterium –  cudowna posadzka. Mamy też balustrady, gdzie też jest kamień w dwóch kolorach. Nie ma problemu, żeby zaprojektować posadzkę w nawie tak, żeby ona nawiązywała do tego, co się zachowało i z dużym prawdopodobieństwem była odtworzeniem tego, co było kiedyś.

Krypta Konstancji Potockiej, czyli historia połączona z nowoczesnym „zwiedzaniem”

Tu już jest opracowywany program prac konserwatorski. Chodzi o to, żeby tam malowidła znów pozabezpieczać, pouzupełniać gdzieś tam, bo są piękne. To coś rzadko spotykanego, a ulega degradacji z powodu wilgoci.

Udostępnić kryptę dla zwiedzających

Nie robimy wejścia, to byłoby zbyt skomplikowane rozwiązanie. Poza tym nie byłoby to dobre dla samej krypty – wchodzenie, skoki temperatur i wilgotności. Wreszcie krypta jest zbyt mała, żeby tam z jakąś dużą grupą wchodzić. Te wymiary to są 2,5 metra na 3,5 m..

Wstawiamy tam jedną0 dwie kamery. Na zewnątrz jest monitor i aparatura sterująca. Jakichś joystick, który pozwala nam podjechać kamerą, zrobić zbliżenie, nakierować. Są to rzeczy, które są technologicznie do zrobienia i nie kosztują ogromnych pieniędzy.

Przeszklenie też nie wchodzi w grę, te malowidła są na pionowej ścianie, zresztą tam ławki stoją. To byłoby najlepsze rozwiązanie. Ale też nie na takiej zasadzie, że ktoś tam sobie siedzi w pokoiku i sobie zwiedza przez internet, tylko trzeba przyjść do kościoła. Zobaczyć kościół, obrazy Buchbindera, nagrobek Mniszchów – perełka, odwiedzamy Konstancję. W pewnym sensie fizycznie i wirtualnie, gdy mamy świadomość, że to, co oglądamy, jest gdzieś pod naszymi stopami.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Owoc zaniedbań, czyli ul. Truskawkowa

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zobacz „Zoomiki” w TVP3 Lublin

Skomentuj