Zamknij

795. rocznica śmierci księcia Leszka Białego (24 XI 1227)

06.00, 24.11.2022 .
REKLAMA

Dziś mija 795. rocznica śmierci (w wyniku zamachu) księcia Leszka Białego – księcia zwierzchniego w okresie rozbicia dzielnicowego.

Książę Leszek, nazwany potem Białym od jasnych włosów, odróżniających go od wnuka jego brata, księcia Leszka Czarnego, był synem księcia sandomierskiego i krakowskiego Kazimierza Sprawiedliwego. Był to czas rozbicia dzielnicowego. Książę Bolesław Krzywousty podzielił państwo polskie na dzielnice rządzone przez jego synów i ich potomków. Księciem zwierzchnim rezydującym w Krakowie miał być pierwotnie najstarszy członek dynastii. Z czasem zasada ta została obalona. Pierwszy raz naruszono ją, gdy wygnany został Władysław Wygnaniec (najstarszy syn Krzywoustego), a ostatecznie to nastąpiło, gdy wygnany został Mieszko Stary. Tron krakowski stał się elekcyjny. Na księcia po wygnaniu Mieszka Starego wygnano najmłodszego z synów Krzywoustego – Kazimierza, nazwanego przez potomnych Sprawiedliwym. Jego żoną oraz matką jego synów – Leszka oraz Konrada – była księżna Helena, córka Konrada, księcia znojemskiego panującego w dzielnicowym księstewku wydzielonym na Morawach.

Nieznana jest także data urodzin Leszka Białego. Przypuszcza się, iż nastąpiło to między rokiem 1184 a 1187. Miał zatem od 7 do 10 lat, gdy w 1194 roku zmarł jego ojciec. W dzielnicy krakowskiej rozpoczął się trwający około dekady okresu chaosu i walk o władzę. Po jego śmierci doszło do wielkiego wiecu, który miał rozstrzygnąć o następstwie. Byli na nim stronnicy objęcia władzy przez Mieszka Starego. Jeden z nich, przemawiając, zwrócił uwagę na to, książę Leszek jest jeszcze dzieckiem. Większość zgromadzonych poparła jednak biskupa Pełkę, który przekonał ich do wybrania Leszka. Do czasu osiągnięcia przez niego odpowiedniego wieku regencję miała sprawować jego matka, wdowa po księciu Kazimierzu – księżna Helena.

Mieszko Stary nie pogodził się z tym i dalej walczył. Uzyskał poparcie książąt śląskich. Byli oni starsi od Leszka, więc przywrócenie senioratu byłoby w ich interesie. Doszło do wojny. Krwawa bitwa pod Mozgawą (rzeka płynąca przez obszar obecnie znajdujący się w gm. Wodzisław w pow. jędrzejowskim w woj. świętokrzyskim), która odbyła się w 1195 r., była nierozstrzygnięta.

Nie będąc w stanie zdobyć Krakowa siłą, książę Mieszko zdecydował się spróbować dyplomacji. Porozumiał się w 1198 r. z księżną Heleną. Obiecał jej oddanie władzy jej synowi po swej śmierci. Ponadto oddał zagarnięte kilka lat wcześniej Kujawy drugiemu, młodszemu synowi księżnej, Konradowi, który był księciem mazowieckim. Poza tym przekonał bratową, że zdoła umocnić władzę książęcą, po czym, już wzmocnioną, przekaże potem jej synowi. Mieszko próbował dotrzymać słowa i wrócił do dawnej polityki. Skutek był podobny. Już w 1199 r. został ponownie wygnany.

W 1200 r. przeprowadzony został podział dziedzictwa Kazimierza Sprawiedliwego. Leszek Biały został księciem sandomierskim i elekcyjnym księciem krakowskim, natomiast jego młodszemu bratu Konradowi przypadły Mazowsze i Kujawy.

W 1202 r. Mieszko Stary przełamał swoje opory przed zawieraniem porozumienia z poddanymi i zgodził się przyjąć się warunki możnych. W zamian objął tron krakowski. Niedługo po tym jednak umarł. Wtedy zaproponowano objęcie z powrotem funkcji księcia krakowskiego Leszkowi Białemu, który był już pełnoletni. Postawiono tylko warunek, by oddalił swojego współpracownika, niejakiego Goworka. Ten ostatni sam zadeklarował, że nie tylko się usunie się, ale pójdzie na wygnanie. Nieoczekiwanie książę kategorycznie sprzeciwił się żądaniu, nazywając je "frymarczeniem" i "nieuczciwym kupczeniem uczciwymi". Wolał zrezygnować z władzy. W tej sytuacji wybrano na księcia Władysława zwanego Laskonogim, syna Mieszka Starego. Ten ostatni szybko stał się jednak niepopularny i został wygnany. Do dziś nie jest rozstrzygnięte, kiedy to nastąpiło. Według jednej stało się to jeszcze w tym samym 1202 roku, według innej – dopiero w roku 1206. W każdym razie po tym fakcie Leszek Biały bez przeszkód objął władzę w dzielnicy krakowskiej. Tym razem zgodzono się już na to, by u jego boku był Goworek, który został kasztelanem krakowskim.

W polityce wewnętrznej podobnie jak jego ojciec Leszek Biały prowadził politykę godzenia się na odchodzenie od monarchii patrymonialnej. W jeszcze większym niż rodzic stopniu współpracował z Kościołem, udzielając mu immunitetów. Wspierał też wewnętrzne kościelne reformy. W 1207 roku zrezygnował z wpływania na nominację na funkcję biskupa krakowskiego. W zamian uzyskał uznanie swej władzy nie tylko przez polskich duchownych, ale także przez papieża Innocentego III. W tym samym 1207 roku został wybrany bez żadnych ingerencji nowy biskup krakowski. Został nim Wincenty Kadłubek, znany bardziej jako kronikarz.

Leszek Biały raz jeszcze utracił na krótko władzę w Krakowie w 1210 roku. Stało się to po nieoczekiwanym apelu wspomnianego papieża Innocentego III, który wezwał polskich biskupów do przywrócenia testamentu Krzywoustego, a konkretniej zasady senioratu. Oznaczałoby to konieczność oddania władzy księciu górnośląskiemu (opolsko-raciborskiemu) Mieszkowi Plątonogiemu. Był to skutek zakulisowych dyplomatycznych zabiegów księcia dolnośląskiego Henryka Brodatego, który liczył na to, że przywrócenie senioratu w dalszej perspektywie da władzę jemu. Zabiegi te zakończyły się sukcesem w 1210 roku. Papież Innocenty III wydał specjalną bullę, w której przypomniał o testamencie Krzywoustego i wezwał biskupów, by jako niegdysiejsi gwaranci dopilnowali jego przestrzegania. W Polsce wywołało to konsternację. Dla omówienia sprawy zwołano synod (zjazd duchowieństwa) w Borzykowej (obecnie woj. łódzkie, pow. radomszczański) , na który obok duchownych zaproszono także książąt. Leszek Biały na tym zjeździe, chcąc dodatkowo usposobić do siebie pozytywnie biskupów, wyrzekł się t. zw. ius spolii, czyli prawa do dziedziczenia przez księcia majątku zmarłych biskupów. Wyrzeczenie nie objęło tylko kosztowności, i to też tylko w wypadku, jeśli biskup nie spisał testamentu i nie wydał stosownych dyspozycji.

Tymczasem Mieszko Plątonogi zamiast na zjazd w Borzykowej udał się jednakże na czele wojska do Krakowa, który zdołał opanować. Jego panowanie w księstwie krakowskim trwało tylko rok, bowiem zmarł 16 V 1211 roku. Leszek Biały objął ponownie władzę w Krakowie i sprawował ją już aż do śmierci.

W 1215 r. na zjeździe książąt dzielnicowych w Wolborzu doszło do nadania duchowieństwu prawa sądzenia ludności przypisanej w dobrach duchownych. Inicjatorem tego posunięcia był Leszek Biały, ale przyłączył się do niego jego brat, książę mazowiecki Konrad, książę opolsko-raciborski Kazimierz (syn Mieszka Plątonogiego) oraz książę Władysław Odonic, bratanek księcia Władysława Laskonogiego, przez długie lata walczący z nim o władzę w Wielkopolsce.

Do istotnej zmiany w Polsce doszło w 1217 roku. Po śmierci Innocentego III nowy papież Honoriusz III nie był już tak przychylnie nastawiony jak jak jego poprzednik do arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza. Był to bardzo ambitny i energiczny duchowny, który wdrażał reformy w Kościele, m. in. zwalczając małżeństwa księży. Był on mocno skonfliktowany z księciem wielkopolskim Władysławem Laskonogim. To w naturalny sposób zbliżało go do Leszka Biały, zwłaszcza że książę krakowsko-sandomierski prowadził politykę przychylną duchowieństwu. Sytuacja zmieniła się po śmierci Innocentego III. Podniosła wtedy głowę opozycja wobec arcybiskupa w samej hierarchii kościelnej. Oskarżono go o niegodne arcybiskupa zachowania – wyniosłe maniery i wystawny tryb życia. Papież uwierzył tym oskarżeniom i surowo napomniał arcybiskupa. Ten ostatni wprawdzie dalej pełnił funkcję, ale jego znaczenie polityczne upadło. Co więcej, z funkcji biskupa krakowskiego ustąpił związany z Kietliczem biskup Wincenty Kadłubek. Jego następcą został Iwo Odrowąż. To wszystko wpłynęło na zmianę linii polityki Leszka Białego. Nastąpiło swoiste odwrócenie przymierzy. Książę Leszek nawiązał sojusz z Władysławem Laskonogim i sprzymierzonym z nim od pewnego czasu księciem dolnośląskim Henrykiem Brodatym. Przeciwnikiem ich stał się walczący od lat ze stryjem bratanek Laskonogiego – Władysław Odonic, który bezskutecznie domagał się oddania mu władzy w Wielkopolsce.

Książę Leszek Biały wykazywał sporą aktywność w polityce zagranicznej. Szczególnie interesował się tym, co działo się w zachodniej części Rusi Kijowskiej. Sytuacja tam była bardzo dynamiczna i pełna "zwrotów akcji". Już w 1199 roku książę Leszek brał udział w wyprawie wspierającej popieranego już przez jego ojca księcia Romana. Dzięki temu wsparciu Roman został księciem halickim i włodzimierskim. Potem jednak dokonał zwrotu, nawiązał sojusz z Władysławem Laskonogim, po czym, zachęcany przez tego ostatniego, zaatakował księstwo sandomierskie. Bitwa pod Zawichostem zakończyła się wielką klęską najeźdźców i śmiercią ruskiego księcia. Wdowa po poległym oddała się pod opiekę Andrzeja II, króla Węgier. Ten przyjął tytuł "króla Galicji i Lodomerii" (od Halicza i Włodzimierza), co było po wiekach wykorzystane przez Austrię podczas dokonywania I rozbioru Polski. Leszek Biały w odpowiedzi na ten akt węgierskiego władcy zorganizował w 1206 roku wyprawę na ziemię włodzimierską. Do wojny nie doszło, ale do ugody. Leszek uznał tytuł węgierskiego monarchy i jego władzę nad Haliczem, w zamian zaś odzyskał wpływy na Wołyniu, gdzie władzę miała sprawować wspomniana wcześniej wdowa po Romanie w imieniu małoletnich synów – Daniela i Wasyla. Już jednak rok później, w 1207 r., zostali oni wygnani ze swego księstwa przez przedstawicieli innej linii ruskiej dynastii Rurykowiczów. Leszek ponownie interweniował, próbując osadzić we Włodzimierzu nowego protegowanego, księcia łuckiego Ingwara. Dla umocnienia sojuszu ożenił się z jego córką Grzymisławą. Ruską księżniczkę – Agafię – pojął za żonę młodszy brat Leszka Białego, Konrad Mazowiecki. Obaj polscy książęta wsparli teścia Konrada, księcia Światosława, w jego walkach o Przemyśl.

Do kolejnych wypraw na Wołyń doszło w roku 1211, kiedy to znowu osadzono na tronie wdowę po księciu Romanie i jego synów. W 1213 r. znowu zostali oni obaleni przez Węgrów. Próba walki z nimi zakończyła się niepowodzeniem.Wobec tego w 1214 r. znowu zawarto układ z królem węgierskim zwany spiskim. Jego syn Koloman został ogłoszony królem halickim. Był nim czysto formalnie, gdyż miał 6 lat. Leszek uznał to. Przy okazji zaręczono go z Salomeą, córką Leszka Białego. Układ nie był trwały, gdyż Rusini zbuntowali się przeciw Węgrom, nie godząc się na próby narzucania im katolicyzmu. W tej sytuacji polski książę wypowiedział układ spiski. Nic nie zyskał. Węgrzy stłumili bunt. Wtedy jednak do rozgrywki wkroczył nowy gracz – inny ruski książę, Mścisław Udały, władający w Nowogrodzie Wielkim. Uzyskał wsparcie wielu innych ruskich książąt, a także Leszka Białego. Był to jednak jego błąd, gdyż Mścisław zawarł sojusz z władającym we Włodzimierzu księciem Danielem. Zbliżenie tych dwóch książąt było niebezpieczne dla Polski, zwłaszcza że Daniel ostatecznie nie tylko zerwał sojusz z księciem krakowskim, ale także uderzył i opanował Brześć, zajęty przez Polaków podczas wcześniejszych wypraw. Polska odwetowa wyprawa zakończyła się klęską. Wobec tego doszło do odnowienia sojuszu polsko-węgierskiego. Odnowiono zaręczyny Salomei i Kolomana. Obok ręki córki księcia Leszka otrzymał też Przemyśl. W zamian polski książę miał odzyskał wpływy na Wołyniu. Mścisław i Daniel wobec tego nawiązali sojusz z Litwinami i Połowcami. Ci pierwsi wespół z Jaćwingami dokonali wielkiego, pustoszącego najazdu na Polskę. Nawiasem mówiąc, to właśnie wtedy Litwini po raz pierwszy pojawili się w polskiej historii. Z kolei Połowcy spustoszyli księstwo halickie. W końcu wojska samych ruskich książąt opanowały Halicz. Koloman dostał się do niewoli. Król węgierski dla ratowania syna zgodził się wyrzec pretensji do księstwa halickiego, oddając go Mścisławowi Tymczasem Leszek Biały pod wpływem namów swego brata Konrada, zmagającego się na Mazowszu z najazdami Prusów i Jaćwingów, a także Litwinów, zgodził się zawrzeć układ z księciem Danielem i jego bratem, oszukanymi przez Mścisława. Uznał ich władzę w Haliczu i oddał jeszcze niektóre pograniczne tereny między Bugiem a Wieprzem.

Jednakże polityka zagraniczna księcia Leszka nie ograniczała się do Rusi. Drugim ważnym kierunkiem był kierunek północny. Niezwykle uciążliwym problemem były nadchodzące z tej strony najazdy ludów bałtyckich – Prusów, a także Jaćwingów. Prusowie regularnie najeżdżali Mazowsze i Kujawy, rządzone przez księcia Konrada, młodszego brata Leszka Białego, a nawet północną część księstwa sandomierskiego. Grabili i niszczyli. W niemałym stopniu to było przyczyną, że Mazowsze rozwijało się gorzej niż inne dzielnice. Konrad prosił brata o pomoc. Leszek starał się jej udzielić, ale nie było to proste.

Właśnie potrzebą walki z Prusami książę Leszek tłumaczył się papieżowi Honoriuszowi III z tego, że nie zamierza uczestniczyć w piątej krucjacie, aczkolwiek pojawiło się też inne, zaskakujące tłumaczenie, streszczone przez samego papieża w jego liście do polskich duchownych: "Niedawno zaś podano nam jako rzecz pewną, że tenże książę, ociężały tuszą swego ciała, z trudem tylko lub wcale nie mógłby przypłynąć ku wspomożeniu Ziemi Świętej, zwłaszcza gdy przyzwyczajenie zmieniwszy w naturę ani wina, ani zwykłej wody pić nie może, przywykłszy do picia jedynie piwa lub miodu". W dalszej części streszczanego listu księcia znalazły się wszakże poważniejsze argumenty. Leszek Biały tłumaczył głowie Kościoła, że Polacy nie muszą wyruszać na Bliski Wschód, by walczyć z innowiercami, gdyż mają pogan tuż za granicą, i to pogan agresywnych, stale ich najeżdżających. Przedstawił przy tym interesujący pomysł, jak sprawić, by uczynić ich pokojowo nastawionymi i zachęcić do przyjmowania chrześcijaństwa. Był to pomysł uczynienia tego nie przy użyciu przemocy, ale pokojowo. Otóż w samym środku ziemi Prusów należałoby założyć miasto, w którym sprzedawane byłyby towary interesujące Prusów, a deficytowe w ich kraju – głównie sól i żelazo. Przy okazji owe miasto byłoby też ośrodkiem chrystianizacji. Przy okazji kontaktów handlowych przekonywano by Prusów do Chrystusa. Papież pomysł uznał za interesujący. Miał on jednak pewną poważną słabość. Otóż założenie miasta w środku kraju Prusów byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby udało się do tegoż środka przedrzeć i choćby przejściowo opanować tam jakieś terytorium, tego zaś nie dało się osiągnąć bez przemocy. Dlatego też w 1222 roku książęta Leszek i Konrad, wsparci przez księcia dolnośląskiego Henryka Brodatego zorganizowali wielką wyprawę do Prus. Zakończyła się ona niepowodzeniem. Już w roku następnym, to jest 1223, zorganizowano kolejną wyprawę, także całkowicie nieudaną.

Jakby tego było mało, nie tylko wyprawy przeciw Prusom zakończyły się niepowodzeniem, ale nie dawało się skutecznie bronić przed ich najazdami. Nie sprawdził się specjalnie obmyślony w tym celu system zwany "stróżą" polegający na stałym pilnowaniu granicy przez rycerstwo z wszystkich dzielnic. W 1224 doszło do całkowitego załamania się tego systemu i rozbicia polskiego rycerstwa przez Prusów. Poległo wielu przedstawicieli możnego rodu Odrowążów, natomiast przedstawiciele innego małopolskiego rodu możnych – Świebodziców-Gryfitów (nie mylić z zachodniopomorską dynastią Gryfitów!) salwowali się ucieczką bez walki. Rozgniewało to Konrada Mazowieckiego i Leszka Białego. Książę krakowski pozbawił Marka Gryfity funkcji wojewody krakowskiego. Wtedy Gryfici zaprosili do Krakowa księcia dolnośląskiego. Henryk Brodaty stanął z wojskiem u bram stolicy. Ostatecznie do walki nie doszło, a właściwie doszło, ale tylko na słowa. Zorganizowana został debata między księciem Henrykiem dowodzącym swych praw do tronu krakowskiego a biskupem krakowskim Iwonem Odrowążem, który bronił praw Leszka Białego i zbijał argumenty śląskiego księcia. Rezygnacja z konfrontacji siłowej była wywołana niepokojącymi informacjami z zachodu kraju. Landgraf Turyngii zbrojnie zagarnął Lubusz. Henryk Brodaty uznał, że obrona ważnej strategicznie ziemi lubuskiej jest ważniejsza niż próba zdobycia w tym momencie Krakowa i wyruszył w kierunku północno-zachodnim.

Kończąc tymczasem wątek pruski, należy dodać, że zdesperowany kolejnymi niepowodzeniami Konrad Mazowiecki wpadł na pomysł zaangażowania do walki z Prusami zakonu rycerskiego. Z początku zorganizowany zostały nowy zakon. Bracia Rycerze Chrystusa z Dobrzynia zwani też braćmi dobrzyńskimi albo dobrzyńcami byli jednak nieliczni. Nie było ich więcej niż 40, co było kroplą w morzu potrzeb. Poza tym nie mieli też poważniejszego zaplecza finansowego i organizacyjnego. Dlatego też sprowadzeni zostali krzyżacy. Konrad Mazowiecki zaprosił ich jednak dopiero po śmierci brata, która nastąpiła w dramatycznych okolicznościach.

Książę Leszek nie zginął z rąk Rusinów czy Prusów, ale własnych nielojalnych lenników. Zagrożenie pojawiło się na północy i połączyło się z problemami rywalizacji dzielnicowej, a konkretniej wielkopolskiej. Było już wspomniane, że w Wielkopolsce rządził książę Władysław Laskonogi. Jego bratanek Władysław Odonic zwany też Plwaczem wytrwale domagał się oddaniu mu władzy w dzielnicy. Ich walka trwała 30 lat i istotnie wpływała na politykę nie tylko w dzielnicy wielkopolskiej, ale w całym kraju. Początkowo, jak już było wspomniane, Leszek Biały i Władysław Laskonogi byli wrogami, a ten pierwszy przyjął tron po wygnaniu tego drugiego. Potem różnił ich stosunek do duchowieństwa i reform kościelnych. Jednakże w 1217 roku nastąpiło odwrócenie przymierzy. Przeciwnicy nawiązali sojusz, a także układ o przeżycie. Pogarszało to sytuację Władysława Odonica. Znalazł sobie jednak sojusznika w postaci księcia wschodniopomorskiego Świętopełka.

Pomorze Wschodnie zwane też Gdańskim w przeciwieństwie do Pomorza Zachodniego rządzonego przez dynastię Gryfitów było ściślej związane z państwem polskim. Początkowo nie miało własnego księcia. Z czasem jednak namiestnicy z dynastii Sobiesławowiczów przywłaszczyli sobie tytuł książęcy i przestali uznawać nad sobą zwierzchnictwo Piastów. Jawnie zerwać z nim postanowił właśnie książę Świętopełk. Wsparł Władysława Odonica. Dla umocnienia przymierza ożenili się ze swoimi siostrami. Z pomocą szwagra Odonic opanował Nakło, Ujście i stopniowo pobijał kolejne tereny Wielkopolski.

Świętopełk postanowił też zagarnąć jedno z księstw zachodniopomorskich – księstwo sławieńskie, gdyż bezpotomnie zmarł władający tam przedstawiciel dynastii Gryfitów.

W związku z przedstawioną powyżej sytuacją na północy kraju książę Leszek Biały postanowił zwołać zjazd książąt w Gąsawie (obecnie woj. kujawsko-pomorskie, pow. żniński). Przybyli na niego Leszek Biały, Konrad Mazowiecki oraz Henryk Brodaty. Miał w nim uczestniczyć także Władysław Laskonogi, jednak nie zjawił się osobiście, lecz wysłał swych przedstawicieli. Książęta mieli omówić sytuację polityczną. Na zjeździe doszło do zbrodni. Siepacze, prawdopodobnie wysłani przez Świętopełka, napadli na zażywających kąpieli Leszka Białego i Henryka Brodatego. Henryk Brodaty został ciężko ranny. Przeżył dzięki bohaterstwu wiernego rycerza Peregryna z Wezenborga, który przyjął na siebie większość ciosów. Książę krakowski zdołał uciec, jednakże napastnicy dogonili w sąsiedniej wsi Marcinkowo i tam zabili. Nastąpiło to 24 XI 1227 roku. Dziś przypada 795. rocznica tego wydarzenia.

Skutki były poważne. Jak już było wspomniane, Konrad Mazowiecki, pozbawiony oparcia w bracie, zdecydował się niedługo po sprowadzić krzyżaków. Henryk Brodaty z powodu ran na pewien czas został wyeliminowany z gry politycznej. Wrócił do niej dopiero po wykurowaniu się. Świętopełk osiągnął swoje cele. Poważnym skutkiem było też pogłębienie rozbicia dzielnicowego.

Na koniec warto dodać, że przydomek "Biały" pochodzi od jasnego koloru włosów. Wnuk jego brata, także Leszek, książę sieradzki a potem też krakowski i sandomierski, nazywany był z kolei Leszkiem Czarnym.

Z perspektywy późniejszych wieków warto zwrócić na zainteresowania Rusią Halicką i jej sprawami. Z kolei pomysł miasta pośrodku kraju Prusów można uznać za prekursorski wobec polskich tradycji tolerancji, pokojowego współistnienia i przyciągania przy pomocy kultury, a nie przemocy.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%