Nuciliśmy, gwizdaliśmy sobie, czyli cudowna muzyczna podróż z Dorotą Miśkiewicz
Sylwetkę artystki przedstawił w słowie wstępnym organizator DKL,Zygmunt Pietrzak, witając zgromadzonych gości. Sala kina pękała w szwach, organizatorzy dzielili wśród wciąż przybywających nawet rozkładane krzesła.