Zanim wyruszyliśmy (co cieszy,sporą liczbę naszej grupy stanowiły panie), sympatyczni panowie policjanci pouczyli nas, by w przednią szybę wkleić białą kartkę. Miała ona umożliwić nam swobodny wjazd do Warszawy i uniknięcia sytuacji, że - jak powiedział jeden z nich- nie zatrzymano by nas na rogatkach stolicy. Byli na tyle uczynni, że podarowali nam ową kartę (mieli też w zasobach taśmę samoprzylepną). Nie poprzestali jedynie na tych gestach dobrej woli. Ich wielkoduszność była na tyle duża, że towarzyszyli naszemu busowi aż pod Dworzec Centralny. Może obawiali się, że kartka się zsunie lub rozwieje na wietrze (choć była naklejona po wewnętrznej stronie). Tylko dlaczego jechali za, a nie przed nami?
2015-11-11 22:10:48