banner

Co słychać u Marcina?

Przypomnijmy:

Rok temu Marcin z rodzeństwem pojechał na wypoczynek nad jezioro. W trakcie skoku do wody uszkodził sobie kręgosłup w odcinku szyjnym. Doszło do wiotkiego porażenia czterokończynowego z zaburzeniami czucia i do niewydolności oddechowej. Przeszedł skomplikowaną operację tracheotomii, był przez trzy dni w śpiączce farmakologicznej, nie oddychał samodzielnie. Według ludzkiej mądrości młody człowiek z planami i marzeniami stał się w jednej chwili rośliną. Osoby, którym to się przydarzyło, w krótkim czasie umierały albo pozostawały sparaliżowane do końca swego życia. Dzięki Bogu i wielu, wielu ludziom dobrego serca, dzieje się inaczej. Pan Bóg daje łaskę powrotu do zdrowia.

Państwo, dzieląc się pieniędzmi z mamą Marcina wychowującą samotnie siedmioro dzieci, wsparliście i wierzę, że nadal będziecie wspierać rehabilitację Marcina. Jest on systematycznie rehabilitowany. Nastąpiła poprawa siły w rękach, widać mięśnie, po zanikach mięśni nie ma śladu.Potrafi sam jechać wózkiem inwalidzkim, odzyskuje sprawność od barków do nadgarstków.Sam siedzi na kanapie, jego tułów stał się silniejszy. Kiedy myśli o zginaniu kolana, to pojawia się ślad ruchu na kolanie lub w palcach. Marcin walczy każdego dnia i ma nadzieję, że będą pojawiały się coraz to nowe efekty rehabilitacji. Widzi swoje postępy i to motywuje go do dalszej pracy.

Kochani, bardzo proszę o wsparcie na leczenie i rehabilitację Marcina. Pomóżmy i jeszcze raz „Dajmy szansę Marcinowi”.

Chłopak ma założone konto w Banku Spółdzielczym w Radzyniu Podlaskim. Bez żadnych prowizji można wpłacać pieniądze na leczenie i rehabilitację Marcina, które trafią do niego w całości.

Pozdrawiam

Wiesław Trykacz

Fundacja „Nigdy Nie Jesteśmy Sami”

Żołnierze rezerwy po raz trzeci w tym roku w szeregach WOT

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Jawa

Skomentuj