banner

Analiza, wiedza i szczęście – rozmowa z Jarosławem Pietruszką, zwycięzcą „Radzyńskiego mundialu”

O pasji jaką jest piłka nożna i typowanie wyników, osobistych odczuciach co do VAR-u, najmilej wspominanym mundialu, a także o tym, jaki jest współczesny futbol – z najlepszym typerem mundialowej zabawy rozmawiają Józef Korulczyk oraz Jakub Hapka.

J. H. : Jak się pan przygotowywał do roli typera? Czy śledził pan przedsezonowe sparingi drużyn? Od kiedy interesuje się pan futbolem?

 Futbolem interesuję się bodajże od 1996 roku. Miałem wtedy 10 lat, kiedy nastąpił początek mojego zainteresowania piłką. Śledzę cały czas różne rozgrywki. Tak samo przed mundialem obserwowałem przygotowania tych drużyn, składy itd., wszystkie nowości na temat reprezentacji. Później także był czas na analizę meczów, oglądanie, czytanie różnych bukmacherskich forów itd.

J. H. : Czyli nie było to „smudowe” typowanie „na nos”, tylko jak najbardziej dogłębna analiza drużyn i ich formy?

Analiza, wiedza, no i wiadomo, że także szczęście – bez tego byłoby ciężko.

J. H. : Wypracował Pan sobie spory kapitał punktowy już po fazie grupowej turnieju. Później, można powiedzieć, zachowywał Pan bezpieczną przewagę nad peletonem pościgowym

Tak, udało się akurat wypracować tę przewagę, ale potem reszta goniła, była coraz bliżej.

J. H. : Ale nie czuł Pan oddechu przeciwników na plecach

Końcówka to były już 3 punkty. Gdyby to dłużej trwało, to kto wie, mógłbym utracić pozycję lidera.

J. K: Czy czynnie uprawia pan sport, grał w piłkę, czy jest to tylko teoretyczne zainteresowanie?

Amatorsko, grałem na boisku z chłopakami. Nigdy nie grałem w żadnej lidze.

J. K: Największe rozczarowanie i  niespodzianka turnieju? Zaskoczenie?

Oczywiście postawa Niemców jest największym rozczarowaniem. Sądziłem, że dojdą do półfinału, nawet finału.

Niespodzianka największa to Chorwacja, która dotarła do finału, nie spodziewałem się takiego dobrego wyniku, no i Anglicy. Ligę angielską śledzę na bieżąco i nie oczekiwałem się po tej drużynie półfinału, chociaż udało im się trochę dzięki rozkładowi drabinki. Samą grą zbytnio nie zachwycili.

J. H: Gracz turnieju? Czy ten wybrany przez FIFA, czy może jakiś bohater drugiego planu?

Myślę, że jednak zgadzam się z wyborem FIFY.

J. H: Jednak Luka Modrić, a nie na przykład Eden Hazard?

Było kilku kandydatów i myślę, że nie były to duże różnice.  Ale jednak myślę, że też wybrałbym Modricia. Tu też dużo zależy, jak daleko zaszła drużyna, dla której gra zawodnik, zaszła. Kto wie, co by było, gdyby inna drużyna zaszła daleko?  Mi  na przykład podobał się Isco, z Hiszpanii.

J. K: O Polskę już nie będziemy pytać.

J. H. : Ja jednak zapytam. Nie będziemy rozdrapywać ran a propos występu „biało-czerwonych” na Mundialu, ale zapytam, czy nie zdziwił się Pan wyborem Bońka jeżeli chodzi o nowego trenera? Czy był Pan na przykład za opcją zagraniczną?

Sądziłem, że będzie jednak opcja zagraniczna i jestem trochę zdziwiony. Ale zobaczymy, co z tego będzie. Nawałka to też był zaskakujący wybór. Przez jakiś czas się sprawdzał. Miejmy nadzieję, że tutaj będzie tak samo.

J. H. : Jakieś rady dla przyszłych typerów. Wiem, że to są sekrety kuchni, ale jakąś taką ogólną złotą myśl dla pana konkurentów, dla bawiących się z nami w przyszłości?

Na pewno śledzenie, oglądanie meczów, interesowanie się piłką nożną, ciężko coś więcej tutaj powiedzieć. Trzeba też oczywiście szczęścia. Warto też patrzeć na statystyki częstotliwości różnych wyników, jak często jakaś drużyna strzela bramki, to też jest przydatne w wytypowaniu wyniku.

J. H. : Zauważyłem, że po fazie grupowej, pewnie pan też, nasi typerzy byli ostrożniejsi, że tych bramek pada nie tak wiele, mimo, że statystyka ogólna mówi, że padało więcej bramek niż w poprzednich mundialach. Te wyniki były „bezpieczniejsze”, to już nie było 3:0, czy spokojne 4:1, tylko raczej 1-0, 2-1. Jak Pan to skomentuje?

Tak, większość wyników, które sam typowałem, to było 1:0, 2:1. Oglądając grę drużyn od początku sądziłem, że będzie tych bramek trochę mniej. Później, w fazie pucharowej było trochę więcej, w końcówce. A sądziłem, że będzie właśnie odwrotnie.

J. K: Czy zgodzi się Pan z tezą, że znika futbol finezyjny, ładny dla oka, a bramki padają w zasadzie po stałych fragmentach gry? Czyli wystarczy wypracować dobre schematy, na przykład rzuty wolne i  wygrywa się turnieje?

Zgadza się. Było widać na tym mundialu, że defensywa jest najważniejsza. Często też te słabsze teoretycznie drużyny nastawiały się bardziej na grę z kontry i to się sprawdzało. Tutaj też Polacy przeliczyli się trochę z oceną swoich umiejętności i doborem taktyki do gry. Nic z tego nie wychodziło. Mamy niby to 7-8 miejsce w rankingu FIFA, ale tak jak Boniek mówił, jesteśmy raczej 19 drużyną. Trzeba to było brać pod uwagę. Inaczej podejść do drużyn, z którymi graliśmy.

J. K. : Jaka jest Pana ocena systemu VAR? Miałem  wrażenie, że sędziowie bardzo niechętnie z niego korzystali. Jakie są Pana odczucia?

Ten system to coś, co powinno być na takich wielkich imprezach. Na pewno zasady korzystania z VAR-u powinny zostać dopracowane, bo pomimo tego, że był, kontrowersje nadał się pojawiały. Myślę, że będzie coraz lepiej. Na pewno z VAR-u FIFA nie zrezygnuje, na pewno się to sprawdziło. Są jeszcze niedociągnięcia, ale to wszystko do poprawienia.

J. H. : W Pana osobistej klasyfikacji, który mundial wspomina Pan najmilej, uważa za najlepszy?

Myślę, że ’98 rok. To był właśnie ten okres, kiedy najbardziej się interesowaliśmy ze znajomymi piłką. Wszyscy najbardziej przeżywaliśmy ten mundial. Każdy chciał być kimś,grać jak jakiś piłkarz, nosiliśmy koszulki. Każdy mecz oglądaliśmy i to jest ten mundial, który najmilej pamiętam. Mimo, że niestety bez udziału Polski.

J. K. : Oprócz Polski, komu Pan kibicował?

Kibicowałem Belgom i Anglikom. Śledzę akurat ligę angielską, z tej ligi najwięcej meczów oglądam. Wszystkich piłkarzy z tej ligi znam bardzo dobrze. Chciałem, żeby zaszli jak najdalej.

Dziękujemy za rozmowę

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Listy niewysłane

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Co powinieneś wiedzieć o programie „Dobry start”?

Skomentuj