Darmowy Program PIT

„Powiat radzyński potrzebuje posła z Ziemi Radzyńskiej” – wywiad z Dariuszem Langą, kandydatem do Sejmu

O potrzebie pomocy przedsiębiorcom, szacunku do pracy rolników, pomyśle na emerytury bez podatku i niechęci do partyjnych wojen – mówi Dariusz Langa, kandydat do Sejmu z listy 8 Bezpartyjnych i Samorządowców (pozycja nr 4)

Kandydowanie do Sejmu to duże wyzwanie?

Mam 50 lat, jestem żonaty, synowie są już dorośli. Prowadzę stabilną firmę i gospodarstwo rolne. Od wielu lat angażuję się społecznie w organizacjach pozarządowych, klubach sportowych i stowarzyszeniach kulturalnych. Od roku jestem radnym Rady Powiatu Radzyńskiego, gdzie przewodniczę Komisji Spraw Społecznych, zajmującej się m.in. sprawami oświaty. Uważam, że to doskonały moment, aby zrobić następny krok

Powiat radzyński to teren tradycyjnie rolniczy…

Tak, a władza o rolnikach przypomina sobie dopiero przed wyborami. Poza tym żadnego wsparcia. Szczególnie boli mnie kiedy widzę upadające rodzinne gospodarstwa. Organizowałem zbiórkę kilku tysięcy podpisów w obronie polskiego rolnictwa. Wraz z rolnikami Lubelszczyzny uczestniczyłem w kilkunastu protestach i pikietach przeciw sprzedaży polskiej ziemi obco-krajowcom. Jestem delegatem na Zjazd Krajowy NSZZ RI SOLIDARNOŚĆ. Ja tych spraw nie odpuszczę, wstydziłbym się przed mieszkańcami.

Badania pokazują, że jako społeczność jesteśmy coraz starsi. Jak poprawić życie seniorów?

Przede wszystkim przestać ich okradać.

Kluczową sprawą jest zniesienie podatków od emerytur i rent

Z tych pieniędzy już nie raz pobrano podatki, każdy uczciwie je sobie odłożył. Należą się seniorom bez żadnej dyskusji i niczyjej łaski. Kolejną sprawą jest zły stan służby zdrowia, ale to temat na oddzielny artykuł.

Ma Pan duże doświadczenie jako przedsiębiorca…

Tak, otrzymałem nawet statuetkę „Niedźwiadka” jako przedsiębiorca roku w powiecie radzyńskim. Tacy jak ja wiedzą, co jest potrzebne, żeby ułatwić ludziom życie. Bez naszej pracy nie byłoby środków na programy społeczne.

Dlaczego wybrał Pan listę Bezpartyjnych i Samorządowców?

Gorsząca kłótnia między dwoma wielkimi partiami już od dawna nie jest sporem o to, jak pomóc zwykłemu człowiekowi, jak uczynić jego życie łatwiejszym. Tam już o nic nie chodzi poza dostępem do władzy. Jedni i drudzy serią afer pokazali, że pora im podziękować.

Bezpartyjni i Samorządowcy będą inni?

Jesteśmy inni. Nasi kandydaci nie są przywożeni w teczkach, od lat jesteśmy obecni w życiu społecznym, gminach i powiatach.

Pokazujemy, że potrafimy rozwiązywać konkretne problemy

Nasze doświadczenie z samorządu chcemy przełożyć na politykę centralną.

Sejm potrzebuje ludzi, którzy wiedzą, że odpowiadają przed swoimi wyborcami a nie szefami partyjnymi

Trzeba osobiście odpowiadać za swoje czyny i działania, a nie chować się za plecami innych. Jeżeli ten stan-dard przeniesiemy do parlamentu, zmiana będzie możliwa.

Na koniec wisienka na torcie. Skąd pomysł na kandydowanie do Sejmu RP?

Decyzję o kandydowaniu podjąłem, ponieważ powiat radzyński potrzebuje posła z „Ziemi Radzyńskiej”. Nawet w tych umownie mówiąc „złych czasach” mieliśmy kilku parlamentarzystów a obecnie żadnego. Do tego stanu rzeczy doprowadziła fatalna polityka lokalnych liderów.

Teraz wiele zależy od samych wyborców, od ich lokalnego patriotyzmu, głosowania na miejscowych kandydatów,  a nie obcych

Bywało, że z naszego powiatu do stolicy jeździło nawet trzech parlamentarzystów. Teraz nie mamy nikogo.

Ważne, żeby nasz głos był tam słyszany, żeby ktoś te nasze sprawy zawoził do Warszawy i za nimi chodził

Znam siebie i ludzie mnie znają, wiedzą, że ani energii ani determinacji mi nie zabraknie.

Rozmawiał Piotr Matysiak

Dążyć do tego, co poza tęczą

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Wygrana jest w zasięgu ręki. Aby ją osiągnąć potrzebna jest mobilizacja – wywiad z Dariuszem Langą, część 2

Skomentuj