Pewnie zastanawiacie się jak nam się szło. Najlepsze słowo określające to piorunem , w przenośni i dosłownie.
Wstaliśmy tradycyjnie o 4.30 zapowiadał się piękny ciepły dzień, o 6.00 odbyła się msza święta, podczas pieśni na zakończenie zaczął padać deszcz, ciemne chmury przewijały się nad nami. Wyruszyliśmy pełni obaw, burza rozpętała się nad nami, pioruny błyskały i uderzały niespełna 500 m od nas , ale my wciąż się nie poddawaliśmy i pełni wiary, jak powiedział nasz ksiądz przewodnik w pewnym sensie ,, złamani" szliśmy przed siebie.Na szczęście najgorsze przeszliśmy a następnie spotkał nas upal. Gościliśmy dzisiaj wielu gości m.in. przedstawicieli Szlachetnej Paczki, duszpasterza młodzieży oraz lidera KSMu diecezji siedleckiej, którzy opowiadali o wyjeździe na Światowe Dni Młodzieży do Panamy i krokach jakie oni podejmują w tym kierunku.Następnie zaprzyjaźniony ksiądz wygłosił nam konferencje pod tytułem ,, Rodzina Bogiem Silna", właśnie w niej na pierwszym miejscu podkreślam modlitwę zwłaszcza modlitwę wspólnotową w rodzinie. Pokonaliśmy dzisiaj 31 km. Na trasie spotkał nas niespodziewany kilku minutowy postój związany z usuwaniem drzew z czego bardzo się cieszymy.O 21 połączyliśmy się duchowo z Jasną Góra i odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski. Mamy nadzieję że wydarzenia z rana tej nocy się nie powtórzątekst/zdj.: Kinga Marzęda
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz