Piąty dzień Pielgrzymki za nami. Kolejne wieści ze szlaku przesyła nam Pątniczka Małgosia. Będzie o upale, o tych, którzy pomagają pielgrzymom odwiedzając ich na szlaku, a także o tym, że należy walczyć z bylejakością...
- To był intensywny i trudny dzień -stwierdził ks. Arek, Przewodnik naszej grupy. Bogaty nie tylko w kilometry (35) ale i doświadczenia, także Boga. Trudnym warunkom (upał, upał i jeszcze raz upał; dosłownie przyklejaliśmy się do asfaltu) towarzyszyły miłe i sympatyczne momenty.
O godz. 6.00 Msza św w Wielgiem, odwiedziny grupy z Parafii Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim. Przywieźli coś dla ducha i ciała. Przekazali pozdrowienia od Pielgrzymów Duchowych, od ks. Proboszcza i ks. Dziekana. Przywieźli smaczne drożdżowe, bagietki a przede wszystkim ZIMNĄ wodę. Byli z kamerą i aparatem. Warto więc odwiedzić stronę internetową Parafii:).
Wysłuchaliśmy Konferencji ks. Szczepana na temat kolejnego Daru Ducha Świętego - daru męstwa. Ogromne poczucie humoru przeniknięte Mądrością Bożą to atuty ks. Szczepana. Natomiast ks. Radosław podzielił się swoimi doświadczeniami z ewangelizacji na "Przystanku Jezus". Wygłosił także konferencję, w której zachęcał aby podejmować trud w walce z bylejakością. - Jeśli wciąż siedzisz w "ostatniej ławce", to postaraj się i przesiądź do pierwszej ławki. Tylko tam doświadczysz Nauczyciela, Jego Głosu i Mądrości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz