W sobotę 16 lutego odbyły się drugie "Ostatki ze złotym kłosem" w 2019 roku. Wydarzenie zapoczątkowano rok temu i najprawdopodobniej będzie się ono odbywać cyklicznie.
Ostatkową imprezę objął patronatem wójt, pan Jarosław Koczkodaj, który powitał zespoły śpiewacze i gości. Głos zabrał także starosta radzyński, pan Szczepan Niebrzegowski. Część artystyczną poprowadziła pani Magdalena Domańska.
Staropolskie ostatki były czasem radości przed Wielkim Postem. Na wsiach i w miasteczkach królowały korowody głośno hałasujących przebierańców. W takim orszaku podążał diabeł, baba z dziadem, Cyganka i Żyd. Chodzili od domu do domu i odgrywali swoje komiczne role recytując ucieszne wierszyki. Dziad obcałowywał... i podstępnie mazał sadzami młode panny. W tym czasie baba kradła, Cyganka wróżyła a Żyd zbierał datki. Rozbawione towarzystwo płatało figle... komu tylko się dało. Ostatki rozpoczęte w tłusty czwartek, musiały się skończyć we wtorek o północy. Wieszano wtedy nad kuchnią dokładnie wymytą patelnię. Był to znak rozstania się z tłustością na czas Wielkiego Postu. Gdy północ wybiła... cichła nagle muzyka, zaprzestawano tańców by w popielcową środę udać się do kościoła i pochylić pokornie głowy, które ksiądz symbolicznie posypywał popiołem. Przed Wielkim Postem chciano się najeść do syta... wytańczyć, wyśmiać i wykrzyczeć.
Impreza w Ulanie nawiązuje do tych tradycji. W jej części artystycznej wystąpiły następujące zespoły muzyczne:
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz