Nowa droga to teoretycznie powód do radości i dumy. Jednak nie dla mieszkańców Polskowoli. Jak mówią, zostali uszczęśliwieni na siłę.
Szerokość wjazdów do posesji oraz samej drogi nie jest przystosowana do ciężkich pojazdów używanych podczas pracy na roli. - Chyba muszę sobie kupić ciągnik ze skrzydłami, ale fabryka takich nie produkuje - skarży się jeden z poszkodowanych. Mieszkańcy mają pretensje do projektanta, że nie uwzględnił ich potrzeb. - W ogóle nie interesuje projektanta, jak rolnik będzie jeździł. Tak, jak jemu pasowało, tak zrobił - mówi jedna z osób. - Lipę się robi i koniec - wtóruje mu kolejny.
Twierdzą, że wszystko zostało zrobione najniższym kosztem. - Brama jest 10-metrowa, po to aby wjazd był szeroki, a w tej chwili mamy wjazd 5,5 m. - mówi właścicielka firmy naprawiającej TIR-y. Inspektor natomiast rozkłada ręce i nie reaguje na zarzuty mieszkańców. - Byłem w starostwie i powiedzieli, że nic się nie da zrobić, bo tak jest zaprojektowane, a projektów unijnych nie można już zmieniać - mówi jeden z mieszkańców Polskowoli. Dodał także, że koszty ewentualnych zmian przy wjazdach do posesji poszkodowani będą musieli pokryć z własnej kieszeni.
Mieszkańcy Polskowoli uzyskali w swoich staraniach wsparcie posła Marcina Duszka.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz