Wiadomości

Zamknij

Miejsce, gdzie działo i dzieje się dobro

Jakub Hapka 13:42, 02.10.2016
Skomentuj Miejsce, gdzie działo i dzieje się dobro

Po piątkowej plenerowej Mszy Świętej, odprawionej przy kaplicy Aniołów Stróżów, dr Joanna Kowalik-Bylicka z radzyńskiego Archiwum Państwowego przybliżyła zebranym historię miejsca, zwanego dawniej "Oświatówkiem".

-Wiemy, że kaplica powstała w  XVII wieku, ale okoliczności nie są do końca jasne. Wiemy, że takie kapliczki powstawały bardzo często ku czci Matki Bożej w celu zaznaczenia obecności i uświęcenia miejsca, aby ta Boża obecność wspierała mieszkańców czy właścicieli tego terenu.

Bardzo często takie kapliczki powstawały  na rozdrożach dróg, w miejscach dawniej uświęconych modlitwą okolicznych mieszkańców, albo w celu przebłagania Boga za grzechy i wykroczenia. 

W XIX wieku znajdujemy wspomnienie na temat tej kapliczki, w dokumencie z 1832 r. , w którym Anna z Zamoyskich Sapieżyna przekazuje ten teren (jak zaznaczono plac z domem) Janowi Oświacie-Koch i jego małżonce, Antoninie z Popławskich. Jan Koch był lekarzem wojskowym, służącym również w Radzyniu, a na emeryturze zamieszkałym w naszym mieście. Być może wciąż opiekował się chorymi i leczył mieszkających w mieście i okolicy i od księżnej Sapieżyny, która w imieniu swojej córki przekazała tą część majątku radzyńskiego, należącego do właścicieli miasta, właśnie na takie cele. 

Kolejne osoby z rodziny Kocha także były lekarzami. Przejmując tą nieruchomość, razem z murowanym domem, stojącymi tutaj zabudowaniami gospodarczymi i jak zaznaczyła Sapieżyna, (która była bardzo skrzętną gospodynią, dbającą o każdy budynek w majątku, sama je doglądająca) był zobowiązany przez poprzednią właścicielkę do opiekowania się i nadzoru nad kapliczką, która stała w "ogrodzie fruktowym"- jak zaznaczono w dokumencie. 

W latach 40-tych XIX wieku majątek, tą nieruchomość przejmuje jedna z córek Kocha - już wówczas nazywana była osadą "Oświatówek". Nazwa ta wywodzi się od herbu Jana Kocha, który otrzymując szlachectwo, przyjął herb "Oświatówek".

W 1848 r. jedna z córek Kocha, Karolina Bertlida Załoziecka, której mąż był lekarzem powiatowym i tutaj też pracował, sprzedaje tą nieruchomość Radzie Opiekuńczej Zakładów Dobroczynności. Była to forma stowarzyszenia pod nadzorem władz rządowych, które opiekowała się działalnością różnych stowarzyszeń i instytucji dobroczynnych, m. in. szpitali. Nieruchomość kupiono po to, by powstał tu Szpital Dobroczynności. Pod taką nazwą zaczął działalność już oficjalnie szpital w Radzyniu, jeszcze wtedy na terenie Oświatówka, ale pełniący funkcję szpitala powiatowego.

Pracował w nim zięć Jana Kocha, Franciszek Załoziecki, początkowo jako lekarz powiatowy. Działało tu szereg osób, ponieważ szpital zaczął działać dzięki Radzie Opiekuńczej, w skład którego charytatywnie działał i dbał o jego rozwój szereg osób, nie tylko urzędników - okoliczni ziemianie, osoby duchowne oraz zamożniejsi, wykształceni mieszkańcy Radzynia i najbliższej okolicy. 

Organizowano w tym celu, by zgromadzić potrzebne środki finansowe, koncerty, bale charytatywne, loterie. Dzięki temu szpital rozwijał się- służył nie tylko mieszkańcom, ale także powiatu radzyńskiego. 

Potem otrzymał nazwę: szpital św. Kunegundy. Wspomnieć trzeba o siostrach zakonnych, które początkowo opiekowali się chorymi. W XIX w. były to siostry Miłosierdzia. Znamy jedną z nich z nazwiska, była to s. Józefa Krzewińska, która w latach 60-tych XIX w. zmarła i została pochowana na radzyńskim cmentarzu. 

W późniejszych czasach wyjątkową postacią był długoletni pracownik i dyrektor szpitala, Stanisław Sitkowski. Historia lecznictwa na tym się nie skończyła - w okresie zaborów Rady Opiekuńcze zostały zlikwidowane przez władze carskie w 1870 r. Potem pieczę sprawowały nad nim rady powołane i nadzorowane przez  rosyjskie MSW. W ten sposób szpital stał się instytucją państwową. 

Wcześniej działał dzięki społecznej aktywności mieszkańców Radzynia i najbliższej okolicy.

W miejscu, w którym się znajdujemy od wieków działo się dużo dobrego -podsumowała dr Kowalik-Bylicka. - Świadczą o tym chociażby same nazwy: mamy Oświatówek, świadczący o oświacie i nauce. Mamy Szpital Dobroczynności, mamy wyjątkowych patronów: św. Kunegundę. Im więcej dobra, mimo że jest to niewielka historia w dziejach całego miasta, tym więcej możemy znaleźć do opowiadania i przekazywania kolejnym pokoleniom. I osobom, które dzisiaj kontynuują tą działalność w tym miejscu.

(Jakub Hapka)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%