Po piątkowej plenerowej Mszy Świętej, odprawionej przy kaplicy Aniołów Stróżów, dr Joanna Kowalik-Bylicka z radzyńskiego Archiwum Państwowego przybliżyła zebranym historię miejsca, zwanego dawniej "Oświatówkiem".
-Wiemy, że kaplica powstała w XVII wieku, ale okoliczności nie są do końca jasne. Wiemy, że takie kapliczki powstawały bardzo często ku czci Matki Bożej w celu zaznaczenia obecności i uświęcenia miejsca, aby ta Boża obecność wspierała mieszkańców czy właścicieli tego terenu.
Bardzo często takie kapliczki powstawały na rozdrożach dróg, w miejscach dawniej uświęconych modlitwą okolicznych mieszkańców, albo w celu przebłagania Boga za grzechy i wykroczenia.
W XIX wieku znajdujemy wspomnienie na temat tej kapliczki, w dokumencie z 1832 r. , w którym Anna z Zamoyskich Sapieżyna przekazuje ten teren (jak zaznaczono plac z domem) Janowi Oświacie-Koch i jego małżonce, Antoninie z Popławskich. Jan Koch był lekarzem wojskowym, służącym również w Radzyniu, a na emeryturze zamieszkałym w naszym mieście. Być może wciąż opiekował się chorymi i leczył mieszkających w mieście i okolicy i od księżnej Sapieżyny, która w imieniu swojej córki przekazała tą część majątku radzyńskiego, należącego do właścicieli miasta, właśnie na takie cele.
Kolejne osoby z rodziny Kocha także były lekarzami. Przejmując tą nieruchomość, razem z murowanym domem, stojącymi tutaj zabudowaniami gospodarczymi i jak zaznaczyła Sapieżyna, (która była bardzo skrzętną gospodynią, dbającą o każdy budynek w majątku, sama je doglądająca) był zobowiązany przez poprzednią właścicielkę do opiekowania się i nadzoru nad kapliczką, która stała w "ogrodzie fruktowym"- jak zaznaczono w dokumencie.
W latach 40-tych XIX wieku majątek, tą nieruchomość przejmuje jedna z córek Kocha - już wówczas nazywana była osadą "Oświatówek". Nazwa ta wywodzi się od herbu Jana Kocha, który otrzymując szlachectwo, przyjął herb "Oświatówek".
W 1848 r. jedna z córek Kocha, Karolina Bertlida Załoziecka, której mąż był lekarzem powiatowym i tutaj też pracował, sprzedaje tą nieruchomość Radzie Opiekuńczej Zakładów Dobroczynności. Była to forma stowarzyszenia pod nadzorem władz rządowych, które opiekowała się działalnością różnych stowarzyszeń i instytucji dobroczynnych, m. in. szpitali. Nieruchomość kupiono po to, by powstał tu Szpital Dobroczynności. Pod taką nazwą zaczął działalność już oficjalnie szpital w Radzyniu, jeszcze wtedy na terenie Oświatówka, ale pełniący funkcję szpitala powiatowego.
Pracował w nim zięć Jana Kocha, Franciszek Załoziecki, początkowo jako lekarz powiatowy. Działało tu szereg osób, ponieważ szpital zaczął działać dzięki Radzie Opiekuńczej, w skład którego charytatywnie działał i dbał o jego rozwój szereg osób, nie tylko urzędników - okoliczni ziemianie, osoby duchowne oraz zamożniejsi, wykształceni mieszkańcy Radzynia i najbliższej okolicy.
Organizowano w tym celu, by zgromadzić potrzebne środki finansowe, koncerty, bale charytatywne, loterie. Dzięki temu szpital rozwijał się- służył nie tylko mieszkańcom, ale także powiatu radzyńskiego.
Potem otrzymał nazwę: szpital św. Kunegundy. Wspomnieć trzeba o siostrach zakonnych, które początkowo opiekowali się chorymi. W XIX w. były to siostry Miłosierdzia. Znamy jedną z nich z nazwiska, była to s. Józefa Krzewińska, która w latach 60-tych XIX w. zmarła i została pochowana na radzyńskim cmentarzu.
W późniejszych czasach wyjątkową postacią był długoletni pracownik i dyrektor szpitala, Stanisław Sitkowski. Historia lecznictwa na tym się nie skończyła - w okresie zaborów Rady Opiekuńcze zostały zlikwidowane przez władze carskie w 1870 r. Potem pieczę sprawowały nad nim rady powołane i nadzorowane przez rosyjskie MSW. W ten sposób szpital stał się instytucją państwową.
Wcześniej działał dzięki społecznej aktywności mieszkańców Radzynia i najbliższej okolicy.
W miejscu, w którym się znajdujemy od wieków działo się dużo dobrego -podsumowała dr Kowalik-Bylicka. - Świadczą o tym chociażby same nazwy: mamy Oświatówek, świadczący o oświacie i nauce. Mamy Szpital Dobroczynności, mamy wyjątkowych patronów: św. Kunegundę. Im więcej dobra, mimo że jest to niewielka historia w dziejach całego miasta, tym więcej możemy znaleźć do opowiadania i przekazywania kolejnym pokoleniom. I osobom, które dzisiaj kontynuują tą działalność w tym miejscu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz