"Amelka" -w niedzielne popołudnie i wieczór to chyba najczęściej powtarzane imię w Radzyniu Podlaskim, a już na pewno na pałacowym dziedzińcu. I dobrze. Mogliśmy obserwować niezwykłą solidarność mieszkańców miasta-ale i regionu-w osiągnięciu niezwykłego celu.
Podziwialiśmy determinację organizatorów, którzy dwoili się i troili, aby koncert charytatywny oraz towarzyszące mu przedsięwzięcia otworzyły serca i portfele. Nie trzeba było czekać.
W "księgarni" Gimnazjum nr 1 im. Orląt Lwowskich naprawdę duży ruch. Kubusiowe wolontariuszki promują czytelnictwo, polecają-nawet Elizę Orzeszkową, promują poradniki-jak zbudować dom? I zadanie wykonują wyjątkowo! Pierwsze książki nikną w mgnieniu oka. A mówią, że literatura jest passe. Ale nie u nas, ale na pewno nie dziś. Z setek podarowanych książek zostaje kilkanaście. Już wieczór, mrok nie pozwala na odczytanie recenzji na obwolutach. Nieważne, poproszę jeszcze te dwie...
I w puszkach mamy 1537,30zł i 10 euro. Przekazujemy je niestrudzonej organizatorce.
Stokrotne dzięki ofiarodawcom i czytelnikom, którym papierowa książka się nie znudziła. Dziękujemy Maluchom, które nie chciały przejść obojętnie obok książek. Dziękujemy wszystkim, którzy dziś czytają Amelkowe książki. Antoś pewnie już przebrnął przez pierwszy rozdział "Łowców przygód".
Bożena Płatek
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz