W piątek, 12 maja panie Ewa Stephan i Barbara Nikończuk zaprezentowały swoje hafty w Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Pomysł na wernisaż zrodził się nagle, panie haftowały dla siebie oraz najbliższych, jak same stwierdziły prace wystawiły za namową. Uczestnicy wydarzenia mieli okazję podziwiać dzieła, których proces twórczy zajmował autorkom wiele czasu, haftować zaczęły spontanicznie, zaciekawiły je prace innych twórców tak też zrodziło się hobby o którym postanowiła nam opowiedzieć pani Barbara.
Jak zrodziło się u pani zainteresowanie haftem?
Jak dostaliśmy nowe mieszkanie i urządzaliśmy nowy pokój dla najstarszej córki znalazła w gazecie wyszywany obrazek. To były kolorowe misie, tak bardzo marzyła o takim obrazku więc znalazłam jakieś nici i zrobiłam jej upragniony obrazek. Zostało mi płótno, nici zaczęłam wtedy wyszywać obrazki dla pozostałych córek. Z czasem tak się w to wkręciłam że trwało to 15 lat.
Wspomniała pani o córkach, czy udało się je zarazić swoja pasją?
Tak. Najstarsza córka też lubi robić takie rzeczy, mimo że nie ma teraz czasu ale ostatnio wyhaftowała przepiękny portret Marilyn Monroe (właściwie Norma Jeane Mortenson). średnia córka zajęła się profesjonalnie wykonywaniem biżuterii ale też szyła. Najmłodsza córka również szyje. Wszystkie cztery potrafiłyśmy siedzieć i wyszywać.
Ile udało się pani wyszyć obrazków przez minione 15 lat?
Trudno jest mi powiedzieć, myślę że będzie to około 50 obrazków, najczęściej poszły jako prezenty dla rodziny, część udało się nawet sprzedać w 2009 roku gdy odbyła się wystawa moich prac.
Dziękuję za rozmowę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz