Felietony

Zamknij

Na krańcu świata, cz.13

ks. Wojciech Matuszewski 08:00, 01.09.2017
Skomentuj Na krańcu świata, cz.13

Minęło już ponad tydzień od naszego parafialnego odpustu.  Jestem wdzięczny Panu Bogu za to doświadczenie. Jak dla naszej wspólnoty i w naszych warunkach było to rzeczywiście wydarzenie. Uroczystości odpustowe miały dwudniowy wymiar.

Dzień pierwszy to piesza pielgrzymka do Oziornego z Kielerówki (34 km). Ma ona już kilkuletnia tradycję. W tym roku uczestniczyło w niej około 70 osób. Droga - przez step. W tym roku pierwsza część - w deszczu. Po obiedzie - dość symbolicznym - upal i palące slońce.

Pielgrzymi dotarli popołudniu. Wieczorem o 18 Msza za zmarłych - by w ten sposób przygotować się do odpustu i pomyśleć dla kogo chcemy i możemy zyskać ten dar odpustu. Mszy przewodniczył bp Sznajder, a kazanie mówił bp. Peta. W tej tez Mszy uczestniczyli i pielgrzymi, którzy przybyli do Oziornego dzień wcześniej. Otóż w tym roku pojawiło się kilkanaście osób z Polski i z Rosji. Były tez pojedyncze osoby z Australii, Holandii i Litwy.

W głównej Mszy odpustowej uczestniczyło około 350 osób. Jak na nasze misyjne warunki to sporo. Po Mszy oczywiście poczęstunek przygotowany przez nasze parafianki. Sam bylem zdumiony, że przygotowały obiad z dwóch dań i coś na słodko dla ponad 200 osób.Czymś nietypowym na pewno było to, ze w dwie noce poprzedzające odpust odbywała się nocna adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. "Obstawiali" ja pielgrzymi z Rosji, Polski i ci, którzy przyszli pieszo.

Po odpuście bylem wdzięczny po pierwsze moim siostrom - współpracowniczkom - Lidii i Tatjanie - pracy wykonały naprawdę wiele - organizacja posiłków, noclegów dla pielgrzymów, kościół, przygotowanie chóru parafialnego. Bardzo dużo pomógł też kleryk Siergiej, który odbywał u nas w Oziornym praktykę wakacyjną. Dzielne okazały się nasze kobitki z kuchni - przygotowanie wszystkich posiłków i jednocześnie obrządek w swoich gospodarstwach - dojenie krów trzy razy dziennie.Dziś,  w sobotę 15 lipca mieliśmy znów małą pielgrzymkę chorych. Było ponad 60 osób. Kilkugodzinny program. Msza z namaszczeniem chorych, obiad, przyjęcie szkaplerza. Wieczorem świętowaliśmy urodziny- jubileusz s. Tatjany. Po drodze jeszcze o 16 ślub.

zdj. tytułowe: Powitanie pielgrzymów z Kielerówki na progu kościoła

Figura patronki naszego kościoła - Królowa Pokoju W ubiegłym tygodniu mieliśmy tez 1-szą Komunię w jednej z dojazdowych kaplic - 6 dzieci. To co cieszyło, ze prawie wszystkie dzieciaki były z rodzicami - tutaj to niestety nie norma.  Adoracja w kaplicy Gwiazdy Kazachstanu - w czasie pielgrzymki chorych.  Dzień urodzin s. Tatjany. Ta pani obok to dawna wychowawczyni siostry ze szkoły podstawowej. S. Tatjana jest rodem z Oziornego. Jutro idzie na urlop - idzie w sensie dosłownym, bo 100 metrów od kościoła mieszkają jej rodzice. Mama katoliczka, tato - prawosławny. Jubileusz siostry - składanie życzeń W naszej altance - letniej stołówce - obiad dla pielgrzymów Obiad odpustowy Ślub Siergieja i Stelli Sakrament chorych w czasie pielgrzymki chorych Msza za zmarłych w przeddzień odpustu Wschód albo zachód słońca nad Oziornym w dniu Królowej Pokoju Nasi biskupi - Peta i Schnajder z grupa pielgrzymów z Rosji
(ks. Wojciech Matuszewski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%