Dziś zgodnie z obietnicami zabieramy się za pełnowymiarowe gry rodzinne. W zasadzie tylko w jednej brakować będzie planszy (w tradycyjnym rozumieniu tego słowa). Tytuły, o których dzisiaj opowiem nie są może zbyt nowe, ale za to są wciąż dobre, świeże i grywalne.
Zapraszam do lektury...Carcassonne (2-5 graczy, od 8 lat, czas gry 30-45 min) to najstarszy z dziś opisywanych tytułów. W grze naszym zadaniem jest rozbudowa tytułowego miasta we Francji, gdzie do dziś zachowały się pamiątki średniowiecznych zabudowań. Planszy w zasadzie tu nie, ale w czasie gry dokładając kafelki będziemy budować jedno wspólne miasto. Każdy kafelek zazwyczaj będziemy mogli dołożyć w kilka różnych miejsc i to nawet na kilka sposobów. Ale to nie wszystko, bo najważniejsze są tu punkty, a te zdobywamy za wystawianie naszych ludzików do różnych lokacji: np. do zamku czy na drogę. Punkty najczęściej trafiają do nas, gdy zamykamy daną lokację (czyli np. drogę z obu stron). Oczywiście im dana droga czy zamek jest dłuższy, tym więcej punktów.
Gra zdobyła już sporo nagród, a o jej niegasnącej popularności świadczą nie tylko kolejne wznowienia i reedycje, ale także rzesza dodatków.
Pandemic (1-4 graczy, od 8 lat, czasy gry 45 min) to kolejny niemłody już tytuł. W sklepach nie znajdziecie już wydania ze zdjęcia (czyli wydawnictwa Albi), ale jest też dostępne nowe wydanie - od Lacerty. O co chodzi w grze? Chyba najważniejsze, o czym trzeba wspomnieć, to fakt, że Pandemic to gra kooperacyjna. Wszyscy gracze działają razem: i albo wszyscy wygrają, albo wszyscy przegrają. A kim jesteśmy? Każdy z graczy to specjalista, a wszyscy razem chcemy zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób. Światu zagrażają bowiem liczne epidemie, a my przed kataklizmem musimy wynaleźć szczepionki na wszystkie choroby. Będziemy tu więc latać po świecie, leczyć, wymieniać się wiedzą, a wszystko po to, by wygrać z chorobami. Grze towarzyszą zawsze zażarte dyskusje, co powinniśmy teraz zrobić (pamiętajmy, że działamy jako zespół).
Pandemic wciąż dla wielu twórców jest wzorem (a przynajmniej inspiracją) gry kooperacyjnej. Warto zaznaczyć, że możemy tu też grać solo (wcielając się w kilka postaci naraz).
Mondo (1-4 graczy, od 8 lat, czas gry ok. 20 min.) to najświeższy tytuł z dzisiaj prezentowanych. Naszym zadaniem będzie tutaj tworzyć świat. Każdy z graczy otrzymuje specjalną planszę, na której powstawać będą lądy, wyspy, a także zwierzęta. Troszeczkę będzie to przypominać puzzle, bo za odpowiednie dopasowania będziemy otrzymywać punkty.
Co w tym takiego wyjątkowego? Myślę, że przede wszystkim to, że gra dzieje się w czasie rzeczywistym - bez tur. Wszyscy w tym samym czasie szukają odpowiednich kafelków we wspólnej puli i starają się jak najlepiej zapełnić swoją planszę. Gramy 3 tury (za każdym razem budujemy cały świat od początku), a każda z nich trwa 7 minut. Można oczywiście to dowolnie zmienić na swoje potrzeby. Czas biegnie nieubłaganie, kafelki się kończą, a układać coś trzeba (każda luka na planszy, to ujemne punkty).
Gra zapewnia kilka poziomów trudności (od najprostszego po ekspercki). Tutaj też mamy możliwość gry solo. Staramy się wtedy nie popełnić żadnego błędu przy układaniu, a przy okazji optymalizować swój wynik.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz