Dziś mija okrągła, 100. rocznica powstania Polskiej Komisji Likwidacyjnej (PKL) - tymczasowego organu władzy polskiej na ziemiach zaboru austriackiego, który przygotowywał ich przyłączenie do odradzającego się państwa polskiego.
Klęska Austro-Węgier w I wojnie światowej spowodowała ich rozpad. Tendencje dezintegracyjne były bardzo silne już w październiku 1918 roku. To spowodowało, że Polacy z zaboru austriackiego postanowili wykorzystać sytuację.
Polska Komisja Likwidacyjna zawiązała się 28 X 1918 roku. Jak zresztą wskazywała jej nazwa, postawiła ona sobie za zadanie likwidację panowania austriackiego na ziemiach polskich oraz organizowane nowych, polskich struktur państwowych oraz przygotowanie do włączenia ziem zaboru austriackiego do zjednoczonego państwa polskiego. Miastem, w którym rezydowała, był Kraków. Miało to swoje znaczenie propagandowe.
Przewodniczącym Komisji został lider Polskiego Stronnictwa Ludowego "Piast" - Wincenty Witos, zaś jego zastępcą Jędrzej Moraczewski. Obok nich weszli w skład komisji m.in. Aleksander Skarbek, Ignacy Daszyński i inni. Byli to przedstawiciele wszystkich partii politycznych działających w Galicji oprócz skompromitowanych lojalizmem "stańczyków" z jednej strony, a z drugiej - elementów rewolucyjnych, bolszewickich. PKL liczyła sobie 22 członków plus 1 przedstawiciel Śląska Cieszyńskiego, który był w obrębie Austro-Węgier odrębną od Królestwa Galicji i Lodomerii jednostką administracyjną. Owym reprezentantem regionu cieszyńskiego był Józef Lodzin.
W teorii władza PKL miała się rozciągać na cały obszar Galicji, w praktyce rozciągał się jedynie na jej część rdzennie polską, zamieszkałą w większości przez Polaków. W ukraińskiej części Galicji zaczęły się walki między Ukraińcami a tamtejszymi Polakami, wspartymi z czasem przez rodaków z reszty Galicji, a potem także z innych zaborów.
PKL stworzyła podległe sobie oddziały wojskowe, na czele których stanął pułkownik Bolesław Roja.
Organizowanie państwa nie było zadaniem prostym. Szczególnie trudne było zapewnienie porządku publicznego. Często okresy przekształceń pociągają za sobą chaos, zwłaszcza w przypadku wojny. Było wielu maruderów, przybyszy ze zrewoltowanej, bolszewickiej Rosji, a jednocześnie w szerokich kręgach społeczeństwa istniało przekonanie o potrzebie przemian społecznych. Starano się czynić zadość tym oczekiwaniom, jednocześnie stawiając tamę elementom komunistycznym oraz zwykłej anarchii.
Dla walki z bandytyzmem zorganizowane zostały specjalne sądy doraźne, które mogły wydawać wyroki śmierci. Jeśli chodzi o działania związane z utrzymaniem porządku publicznego, ale zahaczającego już o politykę, ważnym działaniem było rozbicie komunizującej t.zw. Republiki Tarnobrzeskiej przez oddziały wojskowe podległe PKL.
Innym osiągnięciem formujących się władz było zapobieżenie wywożeniu przez wracających do domu Austriaków broni i sprzętu wojskowego.
Ważnym zagadnieniem był stosunek Polskiej Komisji Likwidacyjnej do Rady Regencyjnej zarządzającej za zezwoleniem Niemców okupowanymi przez nich ziemiami Kongresówki. PKL nie uznała jej władzy i okazywała jej niechęć. Wysłannik Rady, Witold Czartoryski, został odprawiony z niczym. Powiedziano mu, że "nie będą już rządzić panowie", tj. wyłącznie bogaci przedstawiciele arystokracji. Oprócz tego przypomniano, że Rada jest organem podległym Niemcom.
Sytuacja zmieniła się po przybyciu do Warszawy Józefa Piłsudskiego i objęciu przezeń funkcji Tymczasowego Naczelnika Państwa. Po tym PKL zdecydowała się podporządkować władzom istniejącym w Warszawie.
Ostatecznie Polska Komisja Likwidacyjna została rozwiązana dekretem naczelnika 10 I 1919 roku i zastąpiona Komisją Rządząca dla Galicji, Śląska Cieszyńskiego, Spiszu i Orawy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz