Dziś mija 275. rocznica rozpoczęcia obrad sejmu grodzieńskiego z 1744 roku, który zdaniem niektórych był szansą na wyrwanie się z marazmu epoki saskiej.
Od 1741 roku na tronie rosyjskim zasiadała caryca Elżbieta. Była ona niechętna Prusom i wzrostowi ich potęgi. W 1744 roku z tego względu przez moment gotowa była nawet zgodzić się na lekkie osłabienie bezwładu, w jakim w epoce saskiej pogrążona była Rzeczpospolita Obojga Narodów, i na pewne reformy wojskowe wzmacniające polsko-litewską obronność w taki sposób, by móc w razie czego przeciwstawić się Prusom. Była to wyjątkowa sytuacja, bo generalnie przez cały XVIII wiek trwał rosyjsko-pruski konsensus co do potrzeby słabości Rzeczypospolitej.
5 X 1744 rozpoczęły się obrady polsko-litewskiego Sejmu w Grodnie. W myśl postanowienia sejmy z 1673 roku co trzeci sejm miał się tam odbywać dla podkreślenia, że Rzeczpospolita składa się też z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Marszałkiem został Tadeusz Ogiński, oboźny litewski.
Tematem obrad miały być reformy skarbowo-wojskowe, dzięki którym armia Rzeczypospolitej miała zostać unowocześniona, a przede wszystkim powiększona do rozmiarów stosownych do wielkości kraju i liczby zamieszkujących go ludzi. Rzeczpospolita Obojga Narodów miała bowiem armię nieproporcjonalnie małą. Nie można było jej w normalnych warunkach powiększyć ze względu na opór państw ościennych, ale też na niskie podatki, które podobnie jak wojsko były nieproporcjonalnie małe. Na połowie ziem Rzeczypospolitej, zwłaszcza na Ukrainie, kwitły latyfundia magnackie, w skarbcach szlachty i (zwłaszcza) magnaterii były zasoby kruszców w ilościach niespotykanych w wielu innych krajach, ale obciążenia podatkowe były niewielkie i niepozwalające opłacić wojska. Niektórzy przebąkiwali o potrzebie "koekwacji", to jest wyrównania poziomu obciążeń podatkowych do realnego poziomu, ale zamożni ludzie nie kwapili się do podzielenia się z ogółem swoim bogactwem.
Tym bardziej znacząca była szansa, jaka pojawiła się jesienią 1744 roku. Nie została ona jednak wykorzystana. Przyczyny były trzy. Pierwszą był niski poziom świadomości politycznej, wyrobienia politycznego. Był on nieporównywalnie niższy niż kilkadziesiąt lat później, w czasach Sejmu Wielkiego (1788-1792). Stronnictwo patriotyczne podczas Sejmu Czteroletniego było już jako tako zorganizowaną strukturą, mającą oparcie w większości opinii publicznej. Inna była nawet społeczno-ideowa sytuacja w miastach. Tych wszystkich czynników w 1744 jeszcze nie było.
Po drugie, Sejm Wielki został zwołany jako sejm skonfederowany, czyli zorganizowany na takich zasadach jak konfederacja, a w konfederacjach decyzję podejmowano większością głosów. Dzięki temu udało się wyeliminować "liberum veto". Sejm z 1744 roku był zwykłym sejmem, który został zerwany.
No i wreszcie trzecim, najważniejszym powodem niepowodzenia próby reform były zewnętrzne intrygi i związane z nimi przekupstwo posłów. Jak już wspomniałem, Rosja wyjątkowo gotowa była przymknąć oko na pewne wzmocnienie armii, za to gwałtownie przeciwstawił się temu drogi patron bezwładu Rzeczypospolitej - Prusy.
Przekupieni przez Prusaków posłowie czynili obstrukcję, a na koniec zerwali Sejm. Co ciekawe, w tym przypadku przekupstwo wyszło na jaw. Jednego ze skorumpowanych posłów, Józefa Wilczewskiego, dopadły wyrzuty sumienia. Podczas obrad wyjął i rzucił kiesę z trzystu dukatami wręczonymi mu przez agenta pruskiego i oświadczył, że był - wraz z 9 innymi posłami, których wymienił z nazwiska - narzędziem dworu pruskiego.
Ten spektakularny gest niestety nic nie dał. Sprawa rozeszła się po kościach, a Wilczewski został jeszcze zmuszony do przeproszenia tych, których oskarżył.
Sejm grodzieński, jak wspomniałem, został zerwany i zakończył prace 5 XI 1744 roku. Rozszedł się bez uchwalenia żadnych poważniejszych reform. Epoka saska nadal trwała.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz