
Dziś mija okrągła, 100. rocznica św. Józefa Bilczewskiego, arcybiskupa lwowskiego.
Józef Bilczewski urodził się 26 IV 1860 roku w Wilamowicach (obecnie woj. śląskie, pow. bielski). Uczęszczał do szkoły w rodzinnym mieście, potem w Kętach. Szkołę średnią (gimnazjum) ukończył w Wadowicach. Po zdaniu matury w 1880 r. wstąpił do seminarium duchownego w Krakowie.
Święcenia kapłańskie otrzymał w 1884 roku. Potem kontynuował edukację w Wiedniu, gdzie studiował teologię. W 1888 r. został doktorem. Po uzyskaniu tytułu wrócił do kraju. Pełnił posługę jako wikary w Kętach i w Krakowie.
W 1890 r. habilitował się na Uniwersytecie Jagiellońskim. Opublikował wiele artykułów na temat teologii i archeologii. W 1891 r. został profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był szanowany przez innych pracowników naukowych i ceniony przez studentów. W latach 1895-1896 był dziekanem wydziału teologicznego lwowskiego uniwersytetu, zaś w 1900 r. został jego rektorem.
W tym samym 1900 roku został mianowany arcybiskupem lwowskim obrządku łacińskiego. Jako biskup wyróżniał się dobrocią i pracowitością. Zdobył duży szacunek wiernych. Był mocno zaangażowany w działalność dobroczynną i społeczną, w tym w organizację pomocy humanitarnej podczas I wojny światowej (1914-1918) i wojny polsko-ukraińskiej (1918-1919).
Święty Józef Bilczewski doprowadził do założenia wielu nowych szkół i ochronek. Z jego inicjatywy budowano też nowe kościoły i kaplice.
Jako biskup mocno promował wśród wiernych kult Matki Bożej oraz kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po kradzieży koron Matki Boskiej Częstochowskiej wyjednał u papieża Piusa X nowe, które osobiście umieścił na obrazie na czele delegacji Polaków z wszystkich trzech zaborów.
Święty Józef Bilczewski zmarł 20 III 1923 we Lwowie na wywołaną przepracowaniem anemię. Pochowany został na Cmentarzu Janowskim, na którym chowani byli biedniejsi mieszkańcy miasta.
Już za życia mówiono o nim jak o świętym. W 1959 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny, który zakończył się uznaniem go za błogosławionego w 2001 roku. Fakt nagłego i niewytłumaczalnego cofnięcia się skutków poparzeń 9-letniego Marcina Gawlika za sprawą wstawiennictwa Józefa Bilczewskiego sprawił, że rozpoczęty został proces kanonizacyjny. Zakończył się on uznaniem lwowskiego hierarchy świętym w 2005 roku. Ta kanonizacja obok równolegle przeprowadzonych czterech innych (w tym drugiego Polaka) była pierwszą kanonizacją za pontyfikatu papieża Benedykta XVI.
W jego rodzinnych Wilamowicach postawiono mu pomnik. Tamtejszy kościół ogłoszony został jego sanktuarium. Ponadto święty został też patronem wilamowickiego przedszkola, co stanowi nawiązanie do jego działalności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz