Zamknij

380. rocznica śmierci Stanisława Koniecpolskiego (11 III 1646)

Szczepan Korulczyk 06:00, 11.03.2026 Aktualizacja: 13:50, 10.03.2026
Skomentuj 380. rocznica śmierci Stanisława Koniecpolskiego (11 III 1646)

Dziś mija 380. rocznica śmierci Stanisława Koniecpolskiego, hetmana, jednego z najwybitniejszych dowódców wojskowych czasów I Rzeczypospolitej.

Stanisław Koniecpolski urodził się w 1591 lub 1592 roku w Koniecpolu (obecnie woj. śląskie, pow. częstochowski) jako syn wojewody sieradzkiego Aleksandra Koniecpolskiego. Ojciec zadbał, by przyszły hetman miał gruntowne wykształcenie. Ukończył Akademię Krakowską, kształcił się też we Francji. Na wybór kariery wojskowej wpływ obok sugestii ojca miała także... wada wymowy, która utrudniała publiczne wystąpienia, potrzebne w przypadku innych dróg kariery.

Już w 1610 roku młody Stanisław Koniecpolski walczył w wojnie z Rosją podczas oblężenia Smoleńska. Potem uczestniczył w wyprawie pod Moskwę, której celem było dostarczenie prowiantu polskiej załodze na Kremlu. Następnie trafił do wojsk kwarcianych stacjonujących na Ukrainie dowodzonych przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego, który bardzo go cenił. Połączyła ich zresztą powinowactwo, bo Koniecpolski ożenił się z córką Żółkiewskiego. W 1614 r. powierzył on Koniecpolskiemu dowodzenie wyprawą przeciwko zbuntowanej części wojsk kwarcianych pod wodzą niejakiego Karwackiego. Buntownicy zostali pokonani i pojmani. W następnych latach Koniecpolski uczestniczył w walkach z Tatarami.

W 1618 r. Stanisław Żółkiewski został mianowany hetmanem wielkim koronnym, a hetmanem polnym właśnie Stanisław Koniecpolski. W 1620 r. obaj uczestniczyli w wyprawie do Mołdawii, która miała uprzedzić przewidywany atak turecki. Ekspedycja zakończyła się klęską. Wojska koronne zostały pobite pod Cecorą, a w trakcie odwrotu zginął hetman Żołkiewski, a hetman Koniecpolski dostał się do tureckiej niewoli. Odzyskał wolność dopiero w 1623 r. za cenę 30 tysięcy talarów.

W 1624 r. hetman kierował obroną przed potężnym najazdem Tatarów z ordy budziackiej pod wodzą Kantymira. 20 VI 1624 r. doszło do bitwy pod Martynowem, w trakcie której najeźdźcy zostali rozbici, a ich ciężko ranny wódz ledwo uszedł z życiem. W nagrodę za ten sukces hetman został mianowany dodatkowo wojewodą sandomierskim.

W 1625 r. doszło do buntu Kozaków. Na czele wojsk kwarcianych i pocztów prywatnych hetman zaatakował buntowników. Bitwy pod Kryłowem i Jeziorem Kurukowskim zakończyły się niepowodzeniami, a sam Koniecpolski omal nie zginął, jednak ostatecznie Kozacy zgodzili się podpisać ugodę.

W 1626 r. miał miejsce kolejny najazd tatarski. Większość ich wojsk zdołała uciec z jasyrem. Jedynie tylną straż rozbito w bitwie pod Martynowem.

Tymczasem na drugim końcu Rzeczpospolitej wybuchła nowa inna wojna, w której Stanisław Koniecpolski miał się okazję wykazać – wojna ze Szwecją, zwaną wojną o Wisłoujście. Szwedzki król Gustaw Adolf był znakomitym wodzem, który stworzył potężną, liczną, dobrze wyposażoną i wyszkoloną armię. Marząc o przekształceniu Morza Bałtyckiego w wewnętrzny akwen Szwecji, zaatakował Pomorze Gdańskie. Z kolei z Inflant poszedł atak na Litwę, ale to był poboczny front. Najbardziej zależało Szwedom na Pomorzu, a zwłaszcza na bogatym Gdańsku. Miasto skutecznie się jednak obroniło. Ponosiło jednak straty finansowe wskutek zablokowania przez okupacyjne wojska dróg spławu przez Wisłę zboża, które było eksportowane do innych krajów. Inne miejscowości na Pomorzu były kolejno zajmowane. Pierwszy atak polskich wojsk pod Gniewem zakończył się niepowodzeniem. Była to jedyna porażka husarii w XVII wieku. Ściągnięto zatem Koniecpolskiego z Ukrainy. Dowodzone przez niego wojsko polskie powstrzymało szwedzki atak w bitwie pod Czarnem (Hamersztynem), a właściwie w dwóch bitwach stoczonych w odstępie 3 dni. Wielu z najemników na służbie szwedzkiej pod wpływem tej bitwy porzuciło ją i... przeszło na stronę polską. Litwini na swoich froncie wznowili walki, a elektor brandenburski zerwał z neutralnością i przyłączył się do Polaków.

Król Gustaw Adolf w odpowiedzi sprowadził zza morza nowe posiłki i rozpoczął nową ofensywę. Koniecpolski kazał zaatakować Gniew, co zakończyło odzyskaniem tego miasta. Bitwa pod Tczewem była nierozstrzygnięta. Szwedzi mieli przewagę, ale ich król został w trakcie bitwy ranny.

Wojna się przeciągała. Coraz trudniej było królowi Zygmuntowi III i hetmanowi przekonywać obywateli do uchwalania podatków. Protestowała przeciw temu opozycja, zwłaszcza protestancka jej część. Hetmanowi udało się namówić żołnierzy, by walczyli za jedną czwartą żołdu w zamian zapłacenie jego reszty w przyszłości. Szwedom udało się zdobyć Brodnicę i Nowe oraz pokonać polskie wojska pod wodzą Stanisława Potockiego pod Górznem. Z drugiej strony polska dyplomacja zdołała namówić Habsburgów do przysłania posiłków, niewielkich zresztą. Liczono na silny atak cesarskiej floty na flotę szwedzką, co jednak nie nastąpiło.

Kiedy uderzenie Szwedów w stronę Grudziądza nie powiodło się, rozpoczęli oni odwrót przez Sztum w stronę Malborka. Wtedy nastąpiło decydujące starcie 27 VI 1629 pod wsią Trzciano (zapisywaną niekiedy jako Trzciana; wieś obecnie w woj. pomorskim, pow. kwidzyńskim) doszło do ostatniej większej bitwy tej wojny. Szwedzka straż tylna pod wodzą Jana, hrabiego Renu, nie wytrzymała ataku polskiej husarii. Drugi rzut rajtarii także nie wytrzymał uderzenia i zaczął uciekać w kierunku Pułkowic. Wtedy do bitwy włączyły się kolejne 2 tysiące szwedzkich rajtarów pod dowództwem samego króla. Jednakże oni również zostali pokonani. Sam Gustaw Adolf został ranny i omal nie dostał się do polskiej niewoli. W ostatniej chwili przed pojmaniem przez polskiego husarza uchronił go jakiś zwykły żołnierz, odstępując swojego konia. W trakcie chaotycznej ucieczki król zgubił kapelusz i rapier. Jak sam wyznał "Tak wielkiej łaźni nigdym nie zażywał".

Bitwa pod Trzcianem była jednym z największym triumfów polskiego oręża. Godne odnotowania jest to, iż król Gustaw Adolf był wielkim wojownikiem, którego armia potem przed długie lata odnosiła triumfy w Niemczech w czasie wojny trzydziestoletniej. Jednakże na krótką metę skutki tego triumfu nie były tak imponujące. Rzeczpospolita była już zbyt wyczerpana trwającą od kilku lat wojną, a także szeregiem innych wojen toczonych nieprzerwanie od prawie trzydziestu lat. Szwedzi szykowali się jednak do wspomnianego wyżej udziału w wojnie trzydziestoletniej, dlatego zawarli w 1629 r. rozejm w Altmarku (Starym Targu), ale na korzystnych dla siebie warunkach. Dopiero kilka lat później, w roku 1635, kolejny rozejm w Sztumskiej Wsi przyniósł ich wycofanie się z Pomorza.

Ledwo zakończyła się wojna ze Szwedami, a Koniecpolski został wysłany z powrotem na Ukrainę, gdzie trzeba było tłumić powstanie kozackie pod wodzą Tarasa Fedorowicza. Buntownicy wyruszyli z Zaporoża do Korsunia i zdobyli go. Pościg za nimi doprowadził do oblężenia Perejasławia. Nie udało się go zdobyć. Kozakom zaczęło jednak brakować żywności, przez co obie strony zgodziły się na negocjacje. Przywódca buntu został wydany, ale szeregowi uczestnicy uzyskali darowanie winy.

Zaraz po tych wydarzeniach Stanisław Koniecpolski, dotąd pełniący funkcję hetmana polnego koronnego, został mianowany hetmanem wielkim koronnym. Była to jedna z ostatnich decyzji króla Zygmunta III, który niedługo po tym zmarł. Hetman po jego śmierci w elekcji poparł jego syna. Władysław IV zaraz po objęciu tronu mianował go kasztelanem krakowskim, co był honorowym wyróżnieniem, gdyż zgodnie ze zwyczajem był to najważniejszy z senatorów.

Potem hetman ruszył znowu na Ukrainę, bo zbliżało się niebezpieczeństwo najazdu turecko-tatarskiego. Był on groźny sam w sobie, a na dodatek na północnym wschodzie doszło do ataku moskiewskiego. Hetman miał bronić południowo-wschodniej części państwa.

Polskę zaatakował Abazy pasza, bejlerbej Sylistrii, rzekomo w odwecie za najazdy kozackie. Oficjalnie była to samowola, ale w rzeczywistości działał z przyzwoleniem sułtana. Razem z nim zaatakowali też Tatarzy. Polska wojska pod wodzą Koniecpolskiego pokonały ich 4 VII 1633 r. w bitwie pod Sasowym Rogiem, uwalniając jasyr. Do konfrontacji z Turkami doszło pod murami Kamieńca Podolskiego. Turecko-tatarski atak na polskie umocnienia zakończył się niepowodzeniem. Tymczasem na północy armia Rzeczpospolitej pod wodzą samego króla pobiła Moskali. Turcy nie zdecydowali się na kontynuowanie wojny.

W latach 30. Stanisław Koniecpolski był zaangażowany w reformy wojskowe: unowocześnianie artylerii oraz tworzenie regimentów autoramentu cudzoziemskiego, to znaczy umundurowanych i uzbrojonych tak jak w innych armiach. Osobiście nadzorował pieczę nad budową arsenałów w Barze, Kamieńcu Podolskim i Kudaku. W swoich prywatnych dobrach na Ukrainie wybudował 18 kuźnic służących także celom wojskowym. Wspierał karierę młodych, zdolnych oficerów. Prawdopodobnie to z jego inicjatywy Wilhelm Beauplan sporządził mapę Ukrainy, a Sebastian Aders opracował mapę Krymu. W 1635 r. hetman proponował, by bazę floty wojennej wybudować na Oksywiu, niedaleko dzisiejszej Gdyni, jednak król wybrał Półwysep Helski.

W tym samym 1635 roku doszło do aktu niesubordynacji Kozaków. Dla powstrzymania ich łupieżczych rajdów na ziemie imperium tureckiego, powodujących zadrażnienia w stosunkach polsko-tureckich, wybudowano twierdzę Kudak, która miała zapobiegać "chadzkom", jak nazywano te najazdy. Grupa Kozaków pod wodzą Iwana Sulimy podstępem zdobyła twierdzę, zburzyła ją i wymordowała jej załogę, torturując przedtem jej dowódcę. Sulimę schwytano, a Kudak odbudowano.

W 1637 r. doszło do kolejnego powstania kozackiego. Nagłe pogorszenie stanu zdrowia uniemożliwiło hetmanowi tłumienie go, ale przedstawił plan działania i powierzył go do realizacji hetmanowi polnemu Mikołajowi Potockiemu. Zresztą problemy zdrowotne były przyczyną, dla których w następnych latach coraz rzadziej uczestniczył w różnych działaniach i wyręczał się Potockim. Zimą 1640 r. brał jednak udział w walkach z Tatarami, które jednak zakończyły się niepowodzeniem, bo najeźdźca zdołał umknąć z łupami.

Największym sukcesem Koniecpolskiego w walce z Tatarami była kampania ochmatowska z 1644 roku. Hetmanowi udało się dowiedzieć, iż Tatarzy szykują się do najazdu. Domyślił się trasy ich przemarszu. 23 stycznia tego roku rzeczywiście kilkanaście tysięcy ordyńców pod wodzą Tuhaj-beja przeprawiło się przez Dniepr. Hetman zebrał wojska kwarciane i wojska nadworne magnatów. Świadczyło to o dobrych kontaktach z tymi ostatnimi. Tatarów zaskoczono pod Ochmatowem. Spektakularna była szarża na lodzie. Tatarzy rzucili się do ucieczki, ale zrobili to takim popłochu, że lód załamał się i wielu z nich potonęło. Był to jeden z największych sukcesów z licznych walkach ze stepowymi grabieżcami. Sejm przygotował dla hetmana specjalną owację.

Król Władysław IV próbował włączyć Stanisława Koniecpolskiego w swe chybione plany ataku na Chanat Krymski i wojny nie tylko z Tatarami, ale z całym imperium tureckim. Hetman zareagował powściągliwie na fantastyczne i groźne planów monarchy, które ostatecznie sprowokowały katastrofę. Do tematu podszedł na poważnie. Sporządził specjalną analizę zatytułowaną "Dyskurs o zniesieniu Tatarów i lidze z Moskwą". Według jego opinii przed wybraniem się na taką wojnę trzeba by zawrzeć sojusz z Moskalami, bo samodzielne pokonania nawet samych Tatarów, o stojących za nimi Turkach nie wspominając, nie byłoby możliwe. Dodawał jednak, że byłby to niebezpieczny sojusznik, a jego umocnienie byłoby groźne dla Rzeczpospolitej. Z dzisiejszej perspektywy widać, jak przenikliwe były jego uwagi. Wszak faktycznie Rosja okazała się egzystencjalnym zagrożeniem, a także sama podbiła Krym.

Król Władysław IV wojnę z Turcją próbował sprowokować przy pomocy Kozaków. Gdy to nie wyszło, rozczarowanie popchnęło ich do powstania Chmielnickiego, który rozpoczęło ciąg wojen połowy XVII wieku, który był niewyobrażalną katastrofą dla państwa polsko-litewskiego. Sam król Władysław IV jej już nie dożył, bo zmarł w 1648. Co gorsza nie dożył jej także Stanisław Koniecpolski. Wybitny wódz zmarł 11 III 1646 roku w Brodach (obecnie na Ukrainie w obwodzie lwowskim, rejonie złoczowskim) w dość nietypowych okolicznościach. Otóż po śmierci drugiej żony (pierwszą była córka Stanisława Żółkiewskiego) mimo niemłodego już wieku i problemów zdrowotnych postanowił się ożenić po raz trzeci z Katarzyną z Opalińskich. Zażył środek, który miał jakoby pomóc mu podczas fizycznego zbliżenia, za jednym zamachem zamiast w odstępach czasowych, co doprowadziła do zaostrzenia się ciągnącej się od lat choroby nerek i w rezultacie do śmierci. 30 IV 1646 r. odbył się uroczysty pogrzeb, w którym uczestniczyła cała ówczesna elita Rzeczypospolitej. Żal był powszechny.

W Koniecpolu stoi pomnik Stanisława Koniecpolskiego. W 2023 r. w Czarnem postawiono pomnik upamiętniający bitwę z 1627 roku. W 2021 r. w Trzcianie utworzono ścieżkę edukacyjną nawiązującą do bitwy.

(Szczepan Korulczyk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%