Historia

Zamknij

370. rocznica śmierci księdza Stanisława Starowolskiego

Szczepan Korulczyk 06:00, 06.04.2026 Aktualizacja: 22:12, 04.04.2026
Skomentuj 370. rocznica śmierci księdza Stanisława Starowolskiego

W ostatnich dniach minęła prawdopodobnie 370. rocznica śmierci księdza Stanisława Starowolskiego – duchownego, kaznodziei, pisarza, publicysty, historyka, polihistora.

Szymon Starowolski urodził się w 1588 roku w Starej Woli (obecnie na Białorusi) w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Niektórzy kwestionują szlacheckie pochodzenie jego rodziny. Młodość spędził w otoczeniu Jana Zamoyskiego jako dworzanin. Studiował na Akademii Krakowskiej, uzyskując tytuł bakałarza. Pracował jako guwerner nauczający synów magnatów, między innymi braci Ostrogskich. Przez krótki czas był sekretarzem hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Biskup Jakub Zadzik namówił go, by wstąpił w szeregi duchowieństwa. Święcenia kapłańskie przyjął w 1639 roku. W latach 1652-1653 przebywał w Rzymie. Pod koniec życia był kanonikiem przy katedrze krakowskiej na Wawelu.

Szymon Starowolski był człowiekiem o ogromnej wiedzy. Miał formalne wykształcenie, ale zdobywał wiedzę też na własną rękę. Pozostawił po sobie ogromną bibliotekę. Specjalnie sprowadzał książki nawet z zagranicy. Nazywany był polihistorem, to znaczy osobą mającą dużą wiedzę z różnych dziedzin. Starowolski nie tylko czytał, ale sam pisał. Był autorem prac na różne tematy, głównie prac historycznych. Był też kaznodzieją, publicystą i pisarzem. Pozostawił po sobie ponad 60 pism po polsku i po łacinie dotyczących historii, polityki, teologii, moralistyki. Był autorem obszernych zbiorów kazań (dwutomowej "Arki testamentu", "Wieńca niewiędnącego"). Napisał też pierwszą książkę na temat historii literatury polskiej zatytułowaną "Scriptorum Polonicarum hekantontas", pochwałę rycerstwa polskiego ("Eques Polonus"), słownik biograficzny polskich wodzów ("Sarmatiae bellatores"). Był też autorem wielu innych publikacji.

Jako gorliwy katolik (a potem także jako duchowny katolicki) zdecydowanie stawał po stronie katolicyzmu przeciw protestantyzmowi. Wzywał do zabezpieczania Kresów przed najazdami tatarskimi, krytykował wady polityczne i obyczajowe szlachty, wzywając do doceniania pracy chłopów, a przede wszystkim pamiętania przez szlachciców o dobru publicznym. Temu ostatniemu poświęcona była satyra "Prywat Polską kieruje", której fragment warto zacytować. Pojawia się tam Prywat – personifikacja prywaty:

(...) Zowią mnie Prywatem.

Mięso zjadłszy, ojczyznę rad częstuję gnatem.

Prywatę złotem karmię, publikę słowami,

Bylem ja miał, niech drudzy się martwią sami.

(...) Choćby pospolite dobre wniwecz miały

Obrócić, o to nie trwam, byle moje stały...

Jako gorliwy patriota Starowolski zwalczał fałszywe opinie na temat swego kraju poza jego granicami. Oburzony arogancką i szowinistyczną książką niemieckiego profesora Tomasza Lansjusza napisał "Declamatio contra obtrecatores Poloniae" ("Mowa przeciw oszczercom Polski"). Bronił piękna języka polskiego, dzielności militarnej, a także tolerancji religijnej większej niż w innych krajach Europy. Sławił też Polskę książkami o wybitnych Polakach: dowódcach wojskowych, mecenasach sztuki, pisarzach, uczonych, mówcach. Oczywiście pisał te publikacje po łacinie, by były zrozumiałe poza Polską.

Warto tu wspomnieć o pewnym zdarzeniu z życia Stanisława Starowolskiego. W październiku 1655 r. w czasie "Potopu" Szwedzi zdobyli Kraków. Szwedzi król Karol X Gustaw kazał się oprowadzić po Wawelu. Jego przewodnikiem został ksiądz Starowolski jako człowiek dużej wiedzy oraz jako kanonik wawelskiej katedry. Przy sarkofagu króla Władysława Łokietka ksiądz Starowolski powiedział, że był to król, który był trzy razy wygnany i trzy razy powracał. Szwedzki monarcha, traktując to jako aluzję, odrzekł, że król Jan Kazimierz po wygnaniu nie powróci, na co Starowolski odpowiedział sentencjonalnie: "Któż może to wiedzieć? Fortuna variabilis, Deus mirabilis (Fortuna jest zmienna, a Bóg może czynić cuda)". Wspomniane wyżej wydarzenie, opisane przez Wespazjana Kochowskiego, uwiecznił na obrazie Jan Matejko.

Ostatnie miesiące życia ksiądz Starowolski poświęcił próbom chronienia Wawelu, zwłaszcza katedry, przed grabieżami okupanta, jednak bezskutecznym. Regularnie przeprowadzali oni "rewizje", podczas których rabowali kolejne cenne przedmioty.

Dokładna data śmierci księdza Szymona Starowolskiego nie jest znana, jednak zmarł prawdopodobnie niedługo przed 6 IV 1656 roku. Obok księdza Skargi był wymieniany jako jeden z moralistów ostrzegających przed możliwością doprowadzenia do upadku państwa. Został upamiętniony ulicą w Tarnowie.

(Szczepan Korulczyk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%