Dziś mija 240. rocznica śmierci Maurycego Beniowskiego – polskiego żołnierza, podróżnika i awanturnika węgierskiego lub słowackiego pochodzenia.
Maurycy August Beniowski (dla Słowaków – Móric Beňovský, dla Węgrów – Benyovszky Móric) urodził się przed 20 IX 1746 roku w mieście Vrbové (obecnie Słowacji w kraju trnawskim, wtedy na Węgrzech, będących częścią Austrii) jako Mateusz Maurycy Michał Franciszek August Beniowski. Był węgierskim szlachcicem, prawdopodobnie słowackiego pochodzenia. Mając kilkanaście lat stracił matkę, a niedługo po tym także ojca. Spory krewnych o majątek spowodowały, że młody Beniowski musiał uchodzić, gdy w pewnym momencie dokonał zbrojnego zajazdu na sporną posiadłość, za co został skazany na banicję.
Udał się do Rzeczpospolitej Obojga Narodów i włączył się w walkę o jej wolność przeciw Rosji w ramach konfederacji barskiej. Od tego czasu zaczął deklarować, że uważa siebie za Polaka. Po jednej z potyczek z Rosjanami dostał się w 1769 r. do niewoli. Wywieźli go do Kazania. Po nieudanej próbie ucieczki został zesłany aż na Kamczatkę. Tam w 1771 r. podjął kolejną próbę ucieczki, tym razem udaną. Zorganizował bunt więźniów i ich ucieczkę opanowanym przez nich statkiem. Po perypetiach udało im się dopłynąć do Makao (Makau) – portugalskiej kolonii w Chinach. Stamtąd Beniowski zdołał wrócić do Europy. Trafił do Francji i wszedł na jej służbę. Założył francuską kolonię na Madagaskarze. Znaczna część kolonistów zmarła w wyniku ciężkich warunków, ale sama kolonia przetrwała dzięki nawiązanym przez Beniowskiego dobrym kontaktom z miejscową ludnością. Część plemion północno-wschodniej części Madagaskaru w pewnym momencie ogłosiła go nawet kimś w rodzaju króla. Jednak wtedy popadł z konflikt z francuskimi przełożonymi, którzy byli niezadowoleni z braku korzyści gospodarczych. Skutkiem było wstrzymanie dostaw, bez czego jego projekt nie mógł funkcjonować.
Beniowski próbował zabiegać o zmianę tej decyzji, ale bezskutecznie. Wobec tego dzięki anulowaniu banicji wrócił do imperium habsburskiego i zaciągnął się na pewien czas do służby w wojsku austriackim. Udało mu się nawet dotrzeć do dworu Habsburgów. Próbował namówić ich na stworzenie kolonii w Madagaskarze, ale nie wzbudziło to zainteresowania. Potem czynił podobne zabiegi w Wielkiej Brytanii. Niektóre osobistości były zaciekawione jego pomysłami, ale nie poparcia państwa brytyjskiego nie udało się pozyskać. Zdołał za to uzyskać wsparcie prywatnych przedsiębiorców z Ameryki Północnej, którzy sfinansowali jego nową wyprawę na Madagaskar i próbę odnowienia jego władztwa. Na miejscu skonfliktował się z nowymi protektorami i utracił ich poparcie, prawdopodobnie wskutek sprzeciwu wobec porywania niewolników. Zdołał jednak stworzyć niewielki fort z załogą z miejscowych. Zginął jednak 23 V 1786 w walce z niemającymi zamiaru tolerować jego działań Francuzami.
Beniowski odniósł paradoksalnie pośmiertny sukces. W okresie czynienia zabiegów o poparcie w Wielkiej Brytanii zredagował spisywane od lat wspomnienia i sprzedał prawa do ich publikacji. Jego historia była barwna, a dodatkowo została jeszcze podkoloryzowana najpierw przez samego Beniowskiego, a potem przed redaktorów jego książki. Poważnie utrudnia to rekonstruowanie jego biografii, bo wiele jej elementów zostało ubarwionych albo wręcz zmyślonych. Z drugiej strony wiadomo, że część jego opowieści jest prawdziwa, bo została potwierdzona w niezależnych źródłach. Wspomnienia Beniowskiego zdobyły sporą popularność, acz sam Beniowski tego nie dożył. Do jego osoby przyznają się Słowacy, Węgrzy i Polacy. Juliusz Słowacki poświęcił mu nieukończony poemat dygresyjny "Beniowski", aczkolwiek jego fabuła bardzo luźno nawiązuje do losów Maurycego Beniowskiego. Szachiści znają t.zw. mat Beniowskiego, nazwany tak, gdyż był on mistrzem gry w szachy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz