Widzowie opuszczali salę po ponad półtoragodzinnym spotkaniu z Teatrem "Już Kończymy" poruszeni i zachwyceni - zarówno treścią, jak i formą spektaklu. - Czułam się jak w profesjonalnym teatrze - powiedziała jedna w wychodzących pań. - Spektakl był nie "jak profesjonalny", ale po prostu - profesjonalny - sprostowała jej rozmówczyni. Młodzieżowy teatr prowadzony przez Ewę Śliwińską w piątkowy wieczór w Radzyńskim Ośrodku Kultury zaprezentował swój najnowszy spektakl, zatytułowany "44" - poświęcony Powstaniu Warszawskiemu.
Autorka spektaklu Ewa Śliwińska, witając gości, wyraziła radość z zapełnionej po brzegi sali widowiskowej. Przyznała, że z radzyńską premierą zespół czekał dość długo - w maju br. grupa otrzymała wyróżnienie "za poruszające oddanie językiem ciała i ruchu atmosfery Powstania Warszawskiego oraz przeżyć jego młodych bohaterów" podczas Festiwalu Najciekawszych Widowisk Teatralnych w Lublinie, który odbył się w maju 2014 w Lublinie.
- Celem spektaklu jest wzbudzić refleksję na temat miłości Ojczyzny, poświęcenia dla niej życia, ale także dostarczyć emocji - mówiła E. Śliwińska. I cel ten został wypełniony, bo przedstawienie poruszyło do głębi.
Spektakl ma oryginalną formę. Składa się z trzech części, wykracza poza scenę - rozlewa się nie tylko na widownię, ale i do sąsiednich pomieszczeń Oranżerii. Ci, którzy przyszli popatrzeć, stali się uczestnikami zdarzeń.
W pierwszej, opartej na słowie, siedem młodych aktorek na tle dekoracji obrazującej gruzy Warszawy odczytuje dramatyczne fragmenty wspomnień z Powstania Warszawskiego. Są one inspirowane książką Anny Herbich "Dziewczyny z powstania. Prawdziwe historie", pokazują Powstanie widziane oczyma kobiet, które ratowały rannych, chroniły swoje dzieci, chwyciły za broń. W cieniu spadających bomb umawiały się na randki.
zdj.: Magda ŚwiderskaW drugiej części widzowie stają się uczestnikami teatralnego dziania się - w kuluarach doświadczają atmosfery i realiów Powstania Warszawskiego próbują ziemniaków w mundurkach, chleba ze smalcem i solą, kawy pitej ze słoików. Jednak relaks zmienia się grozę, gdy do pomieszczenia wkraczają dwaj agenci gestapo - młodzi aktorzy byli w swych rolach tak przekonujący, że niektórzy poczuli dreszcz na placach i mimowolnie odpowiadali ma wrzaski w języku niemieckim.
Trzecia część to niezwykle sugestywna opowieść bez słów - etiuda, w której za pomocą ekspresywnego ruchu scenicznego, gestu, dramatycznej gry świateł i przenikliwej muzyki spektakl "mówi" o przebiegu powstania, o wielkiej nadziei i entuzjazmie, poświęceniu, heroizmie, wreszcie klęsce i tragizmie losów powstańców.
Mamy nadzieję, że "Już Kończymy" zaprezentuje jeszcze nie raz wspaniały spektakl - szczególnie swoim rówieśnikom, do których ta nowatorska, żywa forma na pewno głęboko przemówi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz