Zamknij

Kwietniowe wycieczki Radzyńskiej Grupy Rowerowej

07:05, 06.05.2021 | J.K
Skomentuj
REKLAMA

Rozpoczął się już sezon dla Radzyńskiej Grupy Rowerowej „I LO i Przyjaciele”. W kwietniu członkowie grupy czterokrotnie wybrali się rowerami poza miasto.

Sezon rozpoczął się 10 kwietnia. W zorganizowany wtedy pierwszym wyjeździe udział wzięło 12 osób.  Celem był Wohyń. Wycieczka odbyła się na trasie  długości 40 kilometrów.

Druga wycieczka rowerowa RGR odbyła się już następnego dnia (11 kwietnia). Tym razem członkowie grupy wybrali się w kierunku Stoczka. Uczestnikom wyprawy dał się we znaki silny wiatr.

Trzeci wyjazd odbył się 13 kwietnia. Data była nieprzypadkowa, w ten dzień przypada bowiem Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. 8 członków wyprawy udało się na cmentarz komunalny w Radzyniu pod dąb na cmentarzu komunalnym w Radzyniu, który należy do grupy dębów posadzonych w 2009 r. dla  upamiętnienia zabitych w Katyniu, a także pod również znajdującą się na tym cmentarzu tablicę upamiętniającą porucznika Tadeusza Borkowskiego i metalowy krzyż, a także pod inny krzyż na cmentarzu, ustawiony w 1939 r. dla upamiętnienia ofiar zbrodni niemieckich. Kolejnym celem wyjazdu było inne miejsce pamięci związane z martyrologią, a mianowicie pomnik członków „Strzelca” zamordowanych przez Niemców w listopadzie 1939 roku. Pomnik ten znajduje się w lesie w Stasinowie. Członkowie wyprawy odwiedzili też tajemniczą mogiłę leśną.

Ostatni kwietniowy wyjazd RGR odbył się 18 kwietnia. Nazwano ją „Rajdem szlakiem 4 mostów”. Uczestnicy rzeczywiście zatrzymywali się przy mostach – mostach na Białce, mostach na Bystrzycy (w Borowem i w Borkach) oraz przy moście na Małej Bystrzycy w Woli Osowińskiej. W tej ostatniej miejscowości uczestnicy wycieczki obejrzeli tamtejszy pałac oraz pomnik przyrody – dąb Dewajtis. W Woli Osowińskiej spotkali też przypadkowo Krystynę Kożuch – historyczkę regionalistkę i prezesa Towarzystwa Regionalnego im. Wacława Tuwalskiego. Wskazała ona ciekawe miejsca nie znane członkom Grupy, a mianowicie cmentarz choleryczny znajdujący się poza miejscowością oraz upamiętnione miejsce rozstrzelania przez Niemców 26 lipca 1943 r. Henryka Misiaka – 26-letniego żołnierza, uczestnika wojny obronnej 1939 r. a następnie członka Batalionów Chłopskich. To tragiczne wydarzenie zostało upamiętnione metalowym krzyżem i symboliczna mogiłą. Obok na sośnie jest także drewniany krzyż. Przewodniczka opowiedziała też o planach przeniesienia tego pomnika w inne miejsca oraz dyskusjach na ten temat.

Zdjęcia: Tadeusz Pietras i Andrzej Trykacz

(J.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%