Zamknij

Lipcowe wycieczki Radzyńskiej Grupy Rowerowej

14:00, 12.08.2021 | J.K
Skomentuj
REKLAMA

W lipcu odbył się szereg wycieczek Radzyńskiej Grupy Rowerowej „I LO i Przyjaciele”.

Pierwszy raz rowerzyści z RGR wyruszyli w teren 6 lipca. Skorzystali z podpowiedzi redaktora naczelnego naszego portalu, Szczepana Korulczyka, który doradził im wycieczkę do Zarzecza Łukowskiego, o którym pisał artykuł historyczny i w którym znajdują się dwa kościoły, w tym jeden przeniesiony z Piszczaca, podejrzewając – jak się okazało słusznie – że jeszcze tam nie byli, aczkolwiek część trasy tam wiodąca była im znana z wyjazdów w innych kierunkach. Na miejscu uczestnicy wycieczki obejrzeli oba kościoły, a także spotkali się z miejscowym proboszczem, księdzem Marianem Banasiukiem, który opowiadał o dziejach parafii.

10 lipca członkowie RGR wybrali się do Zimnej Wody. Jest to nazwa ulicy w Łukowie, zalewu oraz znajdującego się wokół niego ośrodka rekreacyjnego. Uczestnicy wycieczki chwalili infrastrukturę turystyczną, choć zaznaczyli, że brakuje lokalu gastronomicznego. Stwierdzili także, iż nazwa zalewu oddaje rzeczywistość. Rowerzyści przebyli (w obie strony) 64 kilometry, jadąc przez Gąsiory i Paskudy drogą mniej ruchliwą niż droga krajowa wiodąca przez Ulan-Majorat.

11 lipca członkowie RGR wzięli udział w rajdzie zorganizowanym przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Celem było uroczysko Baran w Kąkolewnicy.

Dwa dni później, 13 lipca, członkowie RGR wybrali się nad jezioro Izdebno. Byli tam już pod koniec czerwca, ale wybrali się ponownie, bo mile wspominali poprzedni wyjazd. Drugą wycieczkę nad Izdebno radzyńscy rowerzyści też wspominają dobrze pomimo pojawienia się problemu w postaci awarii roweru jednej z uczestniczek.

19 lipca członkowie RGR wybrali się do Kocka, by móc uczestniczyć w zorganizowanym tam festiwalu przypominającym postać pisarza Izaaka Singera. Trasa wiodła przez lasy. Przy okazji rowerzyści zapoznawali się z różnymi pamiątkami po wojnie. Na miejscu zjedli pizzę, zrobili sobie zdjęcie z pomnikiem księżnej Jabłonowskiej oraz oczywiście byli widzami występów cyrkowców będącym częścią festiwalu. Na festiwalu tym był też niezależnie od nich współpracownik naszego portalu Tadeusz Kierych i też zrobił zdjęcia, które zamieściliśmy.

24 lipca celem wycieczki był Międzyrzec Podlaski, a konkretnie tamtejsze dwa zalewy. Udział wzięło w niej 14 osób. W wyniku mylnej decyzji odnośnie doboru trasy uczestnicy wycieczki nadłożyli kilka kilometrów, ale zrekompensowały im to widoki przyrody. Dwa zalewy w Międzyrzecu różnią się od siebie. Jeden z nich jest niezagospodarowany i króluje nad nim ptactwo, natomiast wokół drugiego pojawiła się już infrastruktura turystyczna: strzeżone kąpieliska, dobra gastronomia, wypożyczalnie sprzętu wodnego i bogato wyposażone place zabaw, z których korzysta ogromna liczba dorosłych i dzieci. To wszystko przedłużyło pobyt. Powrót nastąpił inną trasą niż przyjazd, a mianowicie przez Wygnankę, gdzie sfotografowane zostały bociany w gnieździe.

Celem ostatniej lipcowej wycieczki, która odbyła się 27 lipca, były Sobole, a konkretnie niezwykły wielki i piękny ogród założony przez Zygmunta Adamczyka i jego żonę. Ów ogród był nawet „bohaterem” programu telewizyjnego, o czym pisaliśmy na naszym portalu. Oczywiście zrobił ogromne wrażenie na uczestnikach wycieczki. Gospodarz z pasją opowiadał o jego założeniu. Link do wspomnianego artykułu:

https://radzyninfo.pl/pl/11_wiadomosci/201788_ogrod-w-sobolach-w-programie-maja-w-ogrodzie.html

(J.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%