Zamknij

Warszawa Tomasza Wojciechowskiego

Jakub Niewęgłowski 10:30, 23.06.2018
Skomentuj

W naszym mieście mieszka szczęśliwy posiadacz zabytkowego samochodu marki Warszawa. Odwiedziłem go ostatnio, by wysłuchać jego opowieści o ukochanym aucie i zrobić parę zdjęć.

Wchodzimy do garażu na jego posesji. Moim oczom ukazuje się pięknie zachowana, granatowa warszawa. Ma nawet zachowane oryginalne polichromie! Tomasz z dumą prezentuje dowód zakupu auta w lubelskim Polmozbycie, którego dokonał jego ojciec w 1973 roku. To właśnie ostatni rok produkcji zabytkowego auta! Jeden z ostatnich modeli, oznaczony jako warszawa 223, który zjechał z taśmy produkcyjnej. Cały czas w jednym domu.

-Auto kosztowało 120 tys. zł. Żeby to sobie wyobrazić, trzeba wiedzieć, jaka była wtedy najniższa średnia krajowa pensja. Ponoć 3 tys. zł - mówi Tomasz Wojciechowski. W sumie powstało tylko 250 tys. warszaw. Ta, która stoi w garażu, wciąż jest na chodzie. - Za czasów mojego taty i zakładu produkcyjnego (produkowaliśmy ceramikę) wożeni w tym byli robotnicy w kufajkach i gumofilcach - wspomina. Teraz jest posiadaczem zabytkowego auta.

Dźwignia zmiany biegów jest nietypowa. Po pierwsze znajduje się przy kierownicy, a trzy biegi ułożone są w zaskakujący sposób. - Najprzyjemniej jest, kiedy jedzie się tym tak z 60 kilometrów na godzinę - zauważa. Zapewnia, że silnik jest bardzo prosty w obsłudze. Za to z tyłu nie ma pasów. Z przodu są, ale bez naciągaczy. Brakuje też świateł awaryjnych. Ale jest  choćby spryskiwacz.

Pytam, co jest wyjątkowego w tym aucie, czego brakuje w nowoczesnych samochodach. - Zapach - odpowiada. Warto dodać do tego niezwykły komfort jazdy, wynikający z nie za wysokiej, dostojnej prędkości i z foteli, które bardziej od tych znanych współcześnie przypominają zwykłą kanapę.

No i ogólnie mówiąc - klimat! Zapraszamy na przejażdżkę.

(Jakub Niewęgłowski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%