Dziś mija 140. rocznica urodzin błogosławionego Leona Wetmańskiego, biskupa pomocniczego diecezji płockiej, męczennika z czasów okupacji niemieckiej.
Leon Wetmański urodził się 10 IV 1886 roku w Żurominie (obecnie miasto powiatowe w woj. mazowieckim). W rodzinnym mieście uczęszczał do szkoły początkowej. W 1902 r. rozpoczął edukację w Seminarium Nauczycielskim w Wymyślinie (obecnie Skępe w woj. kujawsko-pomorskim, pow. lipnowskim). Miał zostać nauczycielem. W 1905 r. został jednak relegowany za podpisanie listu otwartego do cara przeciw rusyfikacji. Pod wpływem tego i w ogóle wydarzeń rewolucji 1905 roku postanowił zostać księdzem.
Wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku, którego rektorem był ksiądz Antoni Nowowiejski, przyszły biskup płocki. Wyróżniał się uczynnością, skromnością i pracowitością. W 1912 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Potem dalej kształcił się w Akademii Duchownej w Petersburgu. Ukończył studia w 1916 r., uzyskując tytuł magistra psychologii religii. W trakcie tych studiów wybuchła I wojna światowa. Błogosławiony był zaangażowany w działalność charytatywną, przede wszystkim w pomoc dla wojennych uchodźców. Zorganizował też sierociniec. Ze względu na wojnę nie mógł wrócić do Polski. Był prefektem w żeńskim gimnazjum oraz ojciec duchowym w katolickim seminarium.
Po zakończeniu wojny i odzyskaniu niepodległości przez Polskę wrócił do kraju. Biskup płocki Antoni Nowowiejski mianował go profesorem ascetyki i mistyki oraz ojcem duchownym płockiego seminarium. Był wykładowcą i spowiednikiem Niższego i Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku W 1920 r. jego duchowej opiece zostało powierzone Zgromadzenie Sióstr Pasjonistek, nowy żeński zakon założony wtedy w Płocku. Zarówno dla zakonnic, jak i dla kleryków był autorytetem.
W 1927 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Biskup ordynariusz Antoni Nowowiejski znał go i cenił od lat. Pełniąc nową funkcję, błogosławiony nadal był zaangażowany w działalność dobroczynną, a także rekolekcyjną.
W 1931 został prezesem Towarzystwa Dobroczynności Caritas w Płocku oraz założył Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia. Był sekretarzem generalnym Związku Misji Duchowych w Polsce, a od 1939 r. dyrektorem Krajowej Unii Apostolskiej Kapłanów w Polsce.
W listopadzie 1939 r., już podczas okupacji, Niemcy aresztowali go, ale po kilku dniach uwolnili. W lutym 1940 r. aresztowali obu biskupów płockich – biskupa ordynariusza Antoniego Nowowiejskiego oraz właśnie biskupa pomocniczego Leona Wetmańskiego. Więzili ich początkowo w Słupnie, potem w więzieniu w Płocku, a w końcu w obozie koncentracyjnym w Działdowie. Byli tam bici i poniżani. Pewnego razu próbowano ich zmusić, by znieważyli krzyż, ale bezskutecznie.
W końcu biskup Leon Wetmański został zabity przez Niemców. W przeciwieństwie do innych z 107 męczenników z czasów okupacji niemieckiej beatyfikowanych w 1999 r. nie są znane dokładne okoliczności jego śmierci. Historycy podejrzewają, że mogło to się stać podczas akcji zabijania więźniów podejrzewanych o to, że mogą być zakażeni tyfusem. W niemieckich dokumentach podano 10 X 1941 roku jako datę śmierci Leona Wetmańskiego. Jego wspomnienie przypada 12 VI.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz