Dziś mija 85. rocznica śmierci Władysława Skoczylasa, polskiego grafika, malarza i rzeźbiarza, a także pedagoga, twórcę polskiej szkoły drzeworytu.
Władysław Skoczylas urodził się 4 IV 1883 roku w Wieliczce jako jedno z siedmiorga dzieci starszego sztygara w miejscowej kopalni soli. Po maturze, jesienią 1901 roku, wyjechał na studia artystyczne do Wiednia, konkretnie do Kunstgewerbeschule, która była szkołą artystyczną o profilu użytkowym, kształcącą przede wszystkim przyszłych projektantów i dekoratorów. Potem, w latach 1904-1906 kontynuował edukację artystyczną w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Po ukończeniu studiów był nauczycielem rzeźby w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem. Z tego okresu pochodzą jego wczesne obrazy, należące do nurtu symbolizmu typowego dla okresu Młodej Polski.
W 1910 roku wyjechał do Francji, gdzie zainteresował się grafiką. Początkowo były to głównie akwaforta, akwatinta i sucha igła. Jednakże w 1913 roku zajął się drzeworytem, czyli techniką graficzną polegającą n a wycięciu rysunku w drewnianym klocku, pokryciu farbą części wypukłych i odbiciu rysunku na papierze. Uczył się tej techniki w Paryżu oraz w Akademii Sztuk Graficznych w Lipsku. Rychło zdobył w niej wielką biegłość, a prace przez niego wykonywane zdobyły uznanie. Tematycznie dominowały w jego twórczości grafiki związane z polskimi górami i kulturą górali. Było to pokłosie jego wcześniejszego pobytu w Zakopanem. Wielu ówczesnych artystów urzekła góralska sztuka ludowa, ale w przypadku Skoczylasa wywarła ona silny wpływ na jego własną twórczość.
W 1918 roku wrócił do kraju i osiadł w Warszawie. Został docentem grafiki na Politechnice Warszawskiej. W 1922 roku został profesorem w Szkole Sztuk Pięknych. Pozostawił po sobie grono uczniów także wykonujących drzeworyty.
Jest uważany za twórcę polskiej szkoły drzeworytu. Chętnie podejmował, jak już wspominałem tematykę góralską (n. p. Głowa górala z 1913 roku, Pochód zbójników z 1916 roku, Taniec zbójników z 1919 roku), a także architektoniczną (m.in. widoki Kazimierza nad Wisłą).
Wydał dwie rozsławione teki graficzne poświęcone tematyce góralskiej: Tekę Zbójnicką (1920) i Tekę Podhalańską (1922). Prezentują one w pełni wykrystalizowany styl artysty, wyróżniający się monumentalizmem kształtów, rytmizacją i dekoracyjną stylizacją form oraz lapidarnością stosowanych środków graficznych. Jako swoisty "znak rozpoznawczy" tego twórcy można traktować charakterystyczny sposób zazębiania się płaszczyzn czerni i bieli, tworzący kształt podobny do grzebienia.
Nawiązywał do góralskiej sztuki ludowej, a także do drzeworytu średniowiecznego. Podobny styl reprezentują malowane przez niego akwarele. Ciekawe jest to, że dla artystów zajmujących się malarstwem i grafiką zwykle ta druga jest tylko dodatkiem do tego pierwszego, tymczasem w przypadku Skoczylasa jest odwrotnie - zajmował się on głównie grafiką.
Oprócz tego wykonywał też ilustracje do książek. Zilustrował na przykład Puszczę jodłową Stefana Żeromskiego.
Zdobył uznanie i popularność w II RP. Jak to pisał malarz Jan Żyznowski: Któż nie zna Skoczylasa? Każda ściana w Zachęcie cierpiała już od gwoździ wbitych dla jego obrazów, akwafort, drzeworytów i rysunków. W każdym polskim domu, mniej więcej zamożnym wisi jakiś mały Skoczylasik.
Władysław Skoczylas zmarł 8 IV 1934 roku. Pochowany został w Alei Zasłużonych na Powązkach w Warszawie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz