Zamknij

40. rocznica śmierci Jana Zumbacha (3 I 1986)

Szczepan Korulczyk 06:00, 03.01.2026
Skomentuj

Dziś mija okrągła, 40. rocznica śmierci Jana Zumbacha – pilota, asa myśliwskiego ze słynnego Dywizjonu 303.

Jan Zumbach urodził się 14 IV 1915 roku w Ursynowie (obecnie dzielnica Warszawy, wtedy wieś). Był potomkiem imigrantów ze Szwajcarii. Gdy miał 7 lat, jego rodzina przeniosła się do Bobrowa koło Brodnicy. Odbywające się w tym mieście w 1928 r. pokazy akrobacji lotniczych tak go zafascynowały, że sam postanowił zostać lotnikiem. Po zdaniu w 1935 r. matury zapisał się na kurs unitarny do 27. Pułku Piechoty w Częstochowie. W 1936 r. rozpoczął edukację w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Ukończył ją w 1938 roku ze stopniem podporucznika. Rozpoczął służbę w 111. eskadrze myśliwskiej. W 1939 r. uległ wypadkowi. Leczył się w Zaleszczykach, gdzie zastał go wybuch wojny. Po wykurowaniu próbował dotrzeć do swojej eskady, ale się to nie udało. Wobec tego podjął udaną próbę przedostania się do Rumunii, skąd poleciał do Libanu, a stamtąd do Francji, gdzie na nowo formowało się polskie wojsko. Skierowano go do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa Polskiego. W maju 1940 r. został przydzielony do polskiej jednostki lotniczej o nazwie I Klucz Kominowy, która była podporządkowana francuskim siłom lotniczym.

Po upadku Francji w 1940 r. ewakuował się statkiem do Wielkiej Brytanii, gdzie znowu zorganizowano na nowo polskie wojsko. Zumbach został przydzielony do słynnego Dywizjonu 303. Jednostka ta odegrała ogromną rolę w czasie t. zw. "Bitwy o Anglię". Niemcy nie mogli zaatakować Wielkiej Brytanii, bo jest ona wyspą, a Anglicy mieli wciąż potężną flotę. Brytyjczyków chciano jednak złamać potężnymi atakami powietrznymi. Ataki samolotami trwały przez cały okres wojny, ale szczególnie groźne były w latach 1940-1941, gdyż Wielka Brytania była wtedy sama, nie licząc wojsk sojuszników na jej terytorium. Polscy piloci w walkach z Niemcami wykazywali się wielkimi umiejętnościami oraz ogromną odwagą i zaciętością.

Jan Zumbach pilotował samolot Hawker Hurricane Mk I, wykazując się nieraz talentem i odwagą. Odnotowano 12 pewnych strąceń niemieckich samolotów oraz 5 prawdopodobnych. W lutym 1944 roku Zumbach został dowódcą 3. Skrzydła Myśliwskiego, a w czerwcu tego samego roku – 133. Skrzydła Myśliwskiego. Pół roku później został przeniesiony do sztabu 84. Grupy Myśliwskiej.

W kwietniu 1945 r. zabłądził w trakcie lotu. Po przymusowym lądowaniu został wzięty do niewoli. Wolność odzyskał po kapitulacji Niemiec miesiąc później.

Za swoje dokonania odznaczony został licznymi odznaczeniami polskimi i brytyjskimi – czterokrotnie Krzyżem Walecznym, dwukrotnie Medalem Lotniczym, Polowym Znakiem Pilota, dwukrotnie brytyjskim Zaszczytnym Krzyżem Lotniczym, a przede wszystkim Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

W okresie powojennym pozostał na emigracji. Podobnie jak inni byli polscy żołnierze próbował przeżyć, parając się różnych zajęć. Było to życie niespokojne nie tylko ze względu niepewność w sprawach materialnych. Ujawniła się żyłka awanturnicza pilota. W 1946 r., korzystając ze szwajcarskiego pochodzenia, uzyskał szwajcarskie obywatelstwo. Założył w Szwajcarii firmę taksówkarsko-lotniczą, która zajmowała się między innymi także... przemytem. W latach 60. walczył jako najemnik w... Afryce, najpierw (w 1962 r.) w wojnie domowej w Demokratycznej Republice Konga, gdzie walczył po stronie Katangi, prowincji próbującej się oderwać od tego kraju, a potem w wojnie w Nigerii, gdzie walczył po stronie Biafry, która także była prowincją próbującą się oderwać. Zumbach organizował siły lotnicze Biafry. Po zakończeniu tej wojny wyjechał do Francji.

Jan Zumbach zmarł 3 I 1986 roku w Paryżu. Ciało zostało sprowadzone do Polski i pochowane na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

W 2018 r. we wsi Napoleon (woj. śląskie, pow. kłobucki) zostało otwarto muzeum poświęcone Dywizjonowi 303, którego patronem został właśnie Jan Zumbach.

(Szczepan Korulczyk)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%