Dziś mija 120. rocznica urodzin Romana Brandstaettera – poety, dramaturga i tłumacza, który przeszedł z judaizmu na katolicyzm.
Roman Brandstaetter urodził się 3 I 1906 w Tarnowie. Ukończył szkołę średnią w rodzinnym mieście, potem studiował filozofię i filologię w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Podczas studiów opublikował swoje pierwsze poezje. W latach 30. prowadził studia nad działalnością społeczno-polityczną Adama Mickiewicza. W latach 1929-1931 przebywał w związku z tym w Paryżu, otrzymując specjalne stypendium.
Po powrocie z Paryża zamieszkał w Warszawie, gdzie przez rok pracował jako nauczyciel języka polskiego. Podjął pracę literacką oraz publicystyczną, drukując w "Kurierze Literacko-Naukowym" i "Miesięczniku Żydowskim".
Okres wojny spędził na Bliskim Wschodzie, w Palestynie. Pracował tam w Polskiej Agencji Telegraficznej. Właśnie wtedy nastąpiła w jego w życiu istotna zmiana. Zafascynował się postacią Jezusa i przeszedł z judaizmu na katolicyzm. Oficjalnie przyjął chrzest w 1947 roku w Rzymie. Wiele osób, także jego znajomych, było tym zaskoczonych. Sam Brandstaetter tłumaczył, iż nie był to jakiś nadzwyczajny przełom, ale skutek pewnej naturalnej ewolucji. Miłość do Biblii i zgłębianie jej towarzyszyły mu już od dzieciństwa, choć oczywiście początkowo był to tylko Stary Testament. Potem dojrzał w Jezusie wypełnienie starotestamentowych przepowiedni mesjańskich.
To wpłynęło na jego twórczości. W jego poezji pokaźną część zajmują wiersze religijne.
Przez pierwsze lata po wojnie przebywał we Włoszech. Tam powstały prozatorskie "Kroniki Assyżu" (1947) oraz misterium "Teatr świętego Franciszka" (1947), a także dramaty: "Oedipus" (1946), "Noce narodowe" (1946/1947) i "Przemysław II" (1948).
W 1948 roku Brandstaetter wrócił do Polski. Ówczesne władze komunistyczne krzywym okiem patrzyły na autora nie kryjącego swojej religijności, ale pozwoliły na jego powrót, realizując politykę ściągania ludzi kultury do kraju, tak by zlikwidować emigracyjne życie kulturalne. Tej zgodzie towarzyszył jednak warunek – Brandstaetterowi nie wolno było zamieszkać ani w Warszawie, ani w Krakowie. Zamieszkał wobec tego w Poznaniu. Pracował tam jako kierownik literacki w teatrze. Po kilku latach przeniósł się do Zakopanego, gdzie kontynuował cały czas swoją prace i twórczość literacką, zwłaszcza dramatopisarską. W 1960 roku powrócił do Poznania i mieszkał tam aż do śmierci.
Obok wierszy i dramatów Roman Brandstaetter jest też autorem monumentalnej powieści osnutej na motywach biblijnych - "Jezus z Nazarethu", której kolejne tomy były wydawane w latach 1967-1973.
Brandstaetter był też autorem przekładów. Ostatnie 10 lat życia spędził na tłumaczeniu Nowego Testamentu. Przełożył wszystkie cztery Ewangelie, Dzieje Apostolskie, Apokalipsę oraz listy św. Jana. Wcześniej, w latach 50., tłumaczył też z angielskiego dzieła Williama Szekspira.
W 1972 r. Brandstaetter wydał opowiadanie "Ja jestem Żyd z Wesela", a następnie ukazały się również trzy zbiory miniatur literackich: "Krąg biblijny" (1975), "Inne kwiatki św. Franciszka z Asyżu" (1976), "Bardzo krótkie opowieści" (1978), oraz "Bardzo krótkie i nieco dłuższe opowieści" (1984).
Roman Brandstaetter zmarł 28 IX 1987 w Poznaniu i tam został pochowany.
W Poznaniu i Tarnowie są ulice Romana Brandstattera. W tym drugim mieście jest też jego pomnik, a w okresie funkcjonowania gimnazjów istniała szkoła jego imienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz