Dziś mija okrągła, 100. rocznica śmierci prymasa Edmunda Dalbora – pierwszego prymasa odrodzonej po okresie zaborów Polski.
Edmund Dalbor urodził się 30 X 1869 roku w Ostrowie Wielkopolskim jako syn kupca. W rodzinnym mieście ukończył szkołę średnią, po czym wstąpił do seminarium. Najpierw przygotowywał się do bycia kapłanem w seminarium w Poznaniu, potem w Gnieźnie. Na młodym kleryku poznał się sam prymas Florian Stablewski, który posłał go na dodatkowe studia (z zakresu teologii, filozofii i prawa kanonicznego) poza Polską – najpierw w Münsterze, potem w Rzymie. Tam przyjął święcenia kapłańskie w 1893 roku.
Początkowo młody ksiądz Dalbor był wikarym w parafii św. Marcina w Poznaniu. Z czasem mianowany został penitencjarzem, a także wykładowcą w poznańskim seminarium.
Po śmierci arcybiskupa Stablewskiego w 1906 r. nastąpił ośmioletni wakat na połączonych w tym czasie unią personalną funkcjach arcybiskupa gnieźnieńskiego i biskupa poznańskiego. Niemiecki zaborca nie pozwalał Kościołowi na nominację. Dopiero w 1914 r., po wybuchu I wojny światowej, Niemcy zgodzili się na to, by administrator, ks. Edward Likowski, został mianowany arcybiskupem i biskupem. Zmarł on jednak już w 1915 roku. Podobnie jak poprzednik bardzo cenił ks. Dalbora i tuż przed swą śmiercią zasugerował Stolicy Apostolskiej, że to właśnie on mógłby zostać jego następcą. Tak też się stało. W 1915 r. ks. Edmund Dalbor został mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i jednocześnie biskupem poznańskim (w latach 1821-1946 obie diecezje były połączone unią personalną, t.j. arcybiskup gnieźnieński był jednocześnie biskupem poznańskim). Niemcy nie zgłosili zastrzeżeń, nie chcąc drażnić Polaków w okresie wojny. Wymusili jednak specjalną przysięgę swojemu cesarzowi, a sam arcybiskup wygłosił przemowę z silnymi akcentami lojalizmu, która przez to nie spodobała się Polakom.
Potem miał jednak wykazać, iż jest blisko swoich wiernych. Jeszcze w tym samym roku przyjął zaproszenie arcybiskupa warszawskiego Aleksandra Kakowskiego do wspólnego wystąpienia polskich biskupów z wszystkich trzech zaborów z apelem do świata o pomoc dla ofiar wojny z terenu Polski. Dalej polscy biskupi posunęli się w 1917 roku, kiedy to pod pretekstem obchodów stulecia archidiecezji warszawskiej zorganizowali oficjalne spotkanie Te działania były wyraźnym ignorowaniem podziałów stworzonych przez zabory i budowaniem podwalin pod jeden polski Episkopat.
Arcybiskup Dalbor w okresie I wojny światowej wykazał się jako organizator działalności dobroczynnej i pomocy dla ofiar wojny, i to nie tylko dla osób pochodzących z jego diecezji, ale także dla terenów Kongresówki. Nazwano go z tego względu „wielkim jałmużnikiem całej Polski”. Organizował nie tylko kuchnie ludowe i fundusz wspierający rodziny ofiar poległych, ale także kursy dla pielęgniarek oraz biuro bezpłatnych porad prawnych. Mocno zaangażowany w działalność dobroczynną był także po odzyskaniu niepodległości, szczególnie w okresie wojny z bolszewikami w 1920 roku. Wspierał działalność powstałego wtedy Polskiego Czerwonego Krzyża.
W okresie powstania wielkopolskiego arcybiskup Dalbor mianował kapelanów dla powstańców. Później, w okresie plebiscytów na Warmii, Mazurach i Górnym Śląsku, zezwalał księżom na angażowanie się w plebiscyty po stronie polskiej.
Odzyskanie niepodległości przyniosło radość Polakom, w tym także ludziom polskiego Kościoła, ale spowodowało także pewien poważny problem. Zaborcy rozszarpali między siebie ziemie polskie, a wraz z nimi znajdujące się na nich struktury kościelne. Arcybiskupi gnieźnieńscy nieoficjalnie nadal używali tytułów prymasów. Zarazem po utworzeniu Królestwa Kongresowego i ustanowieniu w 1817 r. archidiecezji warszawskiej tamtejsi arcybiskupi także zaczęli się tytułować prymasami. Później pod naciskiem cara oficjalnie przestali to robić, ale nieformalnie tytuł wciąż był w użyciu.
Po odzyskaniu niepodległości stanęła kwestia, który z arcybiskupów miał nosić tytuł prymasa i być głową polskiego Kościoła. Trwały na ten temat zacięte dyskusje nie tylko wśród duchowieństwa. Arcybiskup Dalbor uważał, że to jemu należy się tytuł prymasa z racji historycznych, gdyż od utworzenia tego tytułu w XV w. zawsze przysługiwał on arcybiskupom gnieźnieńskim, zaś gnieźnieńska metropolia była pierwszą polską metropolią. Z drugiej strony aktualną stolicą kraju była Warszawa, a do tego jeszcze arcybiskup Kakowski miał duży autorytet osobisty.
Arcybiskup Dalbor próbował tworzyć fakty dokonane, zwołując w 1919 r. pierwsze posiedzenie polskiego Episkopatu. Po jego stronie byli biskupi nie tylko z zaboru pruskiego, ale także z zaboru austriackiego z biskupem krakowskim Adamem Sapiehą na czele.
Ostatecznie papież dokonał iście salomonowego rozstrzygnięcia. Otóż obaj arcybiskupi zachowali tytuł prymasów i zwierzchność nad biskupami (abp Kakowski w dawnej Kongresówce, abp Dalbor w reszcie kraju), ale to arcybiskup Dalbor otrzymał tytuł prymasa Polski, natomiast arcybiskup Kakowski jedynie tytuł prymasa Królestwa Polskiego. Co więcej, ten drugi tytuł miał przysługiwać tylko jemu do końca jego życia, podczas gdy tytuł prymasa Polski przyznany arcybiskupowi Dalborowi miał być dziedziczony przez jego następców. Tym samym można uznać arcybiskupa Edmunda Dalbora za pierwszego prymasa odrodzonej Polski.
Oprócz tego obaj arcybiskupi zostali mianowani kardynałami, czyli wysokimi dostojnikami kościelnymi uczestniczącymi w konklawe, czyli wyborze papieża.
Jako ordynariusz poznański i gnieźnieński już w latach 20. kard. Dalbor przeprowadził reformę struktury dekanalnej, tworząc 13 nowych jednostek w obu podległych sobie archidiecezjach. Przekształcił sieć parafialną, erygując w archidiecezji poznańskiej 45 nowych parafii, a mniejszej pod względem liczby ludności gnieźnieńskiej 22. Dla usprawnienia działalności sadów biskupich. w roku 1922 powołał Metropolitalny Sąd Duchowny. Wspierał też organizację świeckich katolików.
Oprócz tego kardynał w 1922 roku utworzył w swej metropolii Archiwum Archidiecezjalne. Zreorganizował bardzo zaniedbaną polską misję w Paryżu, pisząc dla niej nowy statut i wyznaczając księży misjonarzy, do sprawowania opieki nad Polakami.
Za swoje zasługi w 1921 roku arcybiskup otrzymał najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego. Zasiadł w kapitule tego orderu. Prezydent Stanisław Wojciechowski mianował go jej kanclerzem. Oprócz tego kardynał otrzymał też tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego.
Zmarł na chorobę serca 13 II 1926 roku w Poznaniu. Pochowano go w podziemiach katedry gnieźnieńskiej.
Jego następca, arcybiskup August Hlond, zgodnie z ustaleniami został nowym prymasem Polski. W pełni przejął przewodniczenie Episkopatowi w 1938 roku po śmierci kardynała Kakowskiego. W 1946 roku dla uniknięcia wątpliwości doprowadził do ustanowienia unii personalnej archidiecezji gnieźnieńskiej z archidiecezją warszawską, której towarzyszyło zakończenie unii personalnej z diecezją poznańską. Taki stan rzeczy trwał do 1992 r., kiedy to metropolie gnieźnieńska i warszawska zostały rozdzielone (abpem gnieźnieńskim został Henryk Muszyński, a warszawskim pozostał abp Józef Glemp), a tytuł prymasa trafił do warszawskiej. Jednakże już w 1994 r. tytuł prymasa został zamieniony na czysto honorowy i zastąpiono go przewodniczącym Episkopatu, którego biskupi wybierają spośród siebie na 5-letnią kadencję z możliwością tylko jednej reelekcji. Dla zachowania ciągłości na dwie pierwsze kadencje wybrano prymasa Glempa. Dopiero po upływie jego drugiej kadencji w 2004 r. wybrano biskupa przemyskiego Józefa Michalika na przewodniczącego Konferencji Episkopatu nie będącego prymasem. Po przejściu na emeryturę prymasa Glempa w 2006 r. tytuł prymasa został rozdzielony także od funkcji arcybiskupa warszawskiego. W latach 2006-2009 kardynał Glemp nosił go, będąc już biskupem emerytem. W 2009 r. przekroczył 80. rok życia, w związku z czym przestał używać tego tytułu, który wrócił po 17 latach do archidiecezji gnieźnieńskiej i od tego czasu znowu prymasami tytułują się arcybiskupi gnieźnieńscy. Teraz jednak jest to tytuł czysto honorowy i bez uprawnień, natomiast faktyczną głową polskiego Kościoła jest przewodniczący Konferencji Episkopatu. Tę funkcję sprawowali prymas Józef Glemp (1994-2004), po nim arcybiskup przemyski Józef Michalik (2004-2014), arcybiskup poznański Stanisław Gądecki (2014-2024), arcybiskup gdański Tadeusz Wojda (od 2024 roku).
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz