Historia

Zamknij

25. rocznica śmierci księdza Adolfa Chojnackiego (22 III 2001)

Szczepan Korulczyk 06:01, 22.03.2026 Aktualizacja: 00:05, 22.03.2026
Skomentuj 25. rocznica śmierci księdza Adolfa Chojnackiego (22 III 2001)

Dziś mija 25. rocznica śmierci księdza Adolfa Chojnackiego – duchownego i działacza opozycji antykomunistycznej.

Ksiądz Adolf Chojnacki urodził się 4 I 1932 roku w Cichawie (obecnie woj. małopolskie, pow. wielicki). Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 roku. Pełnił posługę jako wikary w parafii w Rabce (1956-1958), parafii w Poroninie (1958-1959), parafii p. w. Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej (1959-1960), parafii w Kozach (1960), parafii p. w. św. Mikołaja w Chrzanowie (1960-1964), parafii w Skawinie (1964-1967), parafii w Nowym Targu (1967-1968), w parafii w Grabiu (1968-1969), w parafii w Babicach (1969-1981). Równolegle był też w duszpasterstwie w Zagórzu (1973-1981).

W 1981 r. został proboszczem parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Krakowie, w dzielnicy Stary Bieżanów. Został kapelanem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Po wprowadzeniu stanu wojennego nadal utrzymywał kontakty z jego działaczami. Krytykował działania władz komunistycznych, nie stosował się do rozporządzeń ograniczających pracę duszpasterską z młodzieżą czy rozwój budownictwa sakralnego.

W 1985 r. zorganizował głodówkę przeciw represjom wymierzonym w działaczy opozycji. Kościelni przełożeni wskutek nacisków komunistycznych władz przenieśli go z Krakowa do parafii w Juszczynie (obecnie woj. małopolskie, pow. suski, gm. Maków Podhalański). Skutek był odwrotny od zamierzonego. W nowym miejscu ksiądz Chojnacki jeszcze bardziej się zaktywizował. Kontynuował działalność religijno-patriotyczną. Odprawiał msze za ojczyznę. Publicznie mówił o fałszowanych przez komunistów wydarzeniach z historii Polski. Przekazywał prawdę m.in. o najeździe bolszewickiej Rosji z 1920 r., napaści sowieckiej z 17 IX 1939 r., wywózkach na Syberię, zbrodni katyńskiej, żołnierzach powojennego podziemia niepodległościowego, Poznańskim Czerwcu 1956 roku, masakrze na Wybrzeżu w 1970 r., zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki. Chętnie odwiedzali go przedstawiciele środowisk opozycyjnych, na przykład Anna Walentynowicz. Raz odwiedziła go nawet przybyła do Polski delegacja związków zawodowych z Francji. Nawiązywał też kontakty z dawnymi żołnierzami Armii Krajowej oraz Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" i starał się pielęgnować pamięć o polskim podziemiu niepodległościowym z lat czterdziestych.

Ksiądz Adolf Chojnacki przez wiele lat był rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa w ramach operacji "Szerszeń". W latach 80. działania stały się bardzo brutalne. Starano się podsycać konflikty w parafii, zastraszać duchownego różnymi sposobami (jawne i anonimowe pogróżki, głuche telefony, otrucie psa, przecinanie kabli), niszczyć mu reputację (rozpuszczanie plotek o niemoralnym prowadzeniu się, a nawet spreparowanie listu od rzekomej kochanki "przypadkowo" otwartego na poczcie). W końcu zapadła drastyczna decyzja o zabójstwie. Kapłan nie stracił jednak życia, bo... Kazimierz Sulka, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który miał go zabić, zbuntował się przeciw przełożonym. Ci wtrącili go do więzienia pod pretekstem rzekomej kradzieży siatki ogrodzeniowej, ale nawet wtedy nie ugiął się, co więcej zdołał przemycić gryps ostrzegający księdza przed planowanym zabiciem go. Rzeczywiście doszło do zaaranżowanego przez SB wypadku samochodowego, który ksiądz Chojnacki jednak przeżył.

Poza prześladowaniami przez bezpiekę były też jawne szykany, jak zakazanie mu w 1987 r. organizacji procesji Bożego Ciała oraz ukaranie 30 tysiącami grzywny przez Kolegium d/s Wykroczeń w tym samym roku.

Po 1989 r. ksiądz Chojnacki był krytycznie nastawiony do "okrągłego stołu", transformacji ustrojowej i polityki nowych rządów.

W 1993 r. doszło do procesu dwóch funkcjonariuszy SB nękających księdza, Stanisława Kałata i Marcina Kęckiego. Zostali skazani za przekroczenie uprawnień, ale nie poszli do więzienia, bo sąd uznał, że ich winy wymazuje amnestia. Sąd Apelacyjny w 1994 r. podtrzymał ten wyrok.

W 1993 r. ksiądz Adolf Chojnacki na własną prośbę został przeniesiony poza granice Polski. Objął funkcję duszpasterza polskiej ludności wyznającej katolicyzm mieszkającej na Bukowinie w Rumunii, a konkretnie w mieście Seret. W 1995 r. trafił z Rumunii na Ukrainę, gdzie pełnił posługę wśród tamtejszych katolików (w archidiecezji lwowskiej), kolejno w parafiach w Ołyce, Cumaniu, Krukienicach i Myślatycach.

W 1997 r. ksiądz Chojnacki wrócił do Polski. Jako emeryt zamieszkał w Domu Księży w Makowie Podhalańskim.

Ksiądz Adolf Chojnacki zmarł 22 III 2001 roku w Makowie Podhalańskim. Pochowany został na cmentarzu w Juszczynie.

W 2007 r. prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W 2002 r. upamiętniono go tablicą pamiątkową na terenie jego dawnej parafii w Krakowie. Od 2013 r. jest patronem Szkoły Podstawowej w Zagórzu, a od 2018 r – ulicy w Krakowie (w dzielnicy Bieżanów-Prokocim).

(Szczepan Korulczyk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu radzyninfo.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%