Zamknij

Błogosławiony Radzym Gaudenty

06:00, 14.10.2021 | J.K
REKLAMA

Dziś przypada kościelne wspomnienie błogosławionego Radzyma Gaudentego, pierwszego arcybiskupa gnieźnieńskiego, brata św. Wojciecha.

Radzym (Radzim) urodził się około roku 960, może kilka lat później, jako syn Sławnika, lokalnego księcia na Libicach. Ród Sławnikowiców był w tym czasie najpotężniejszym rodem w Czechach po dynastii panującej i rywalizował z nią o tytuł księcia zwierzchniego. Jego starszym bratem był święty Wojciech, który został duchownym, a z czasem biskupem Pragi. Jego bezkompromisowość doprowadziła do konfliktów. Zniechęcony wyjechał do Rzymu. Papież odniósł się do jego skarg ze zrozumieniem. Nie odwołał wprawdzie Wojciecha z funkcji biskupa, ale zawiesił na pewien czas sprawowanie funkcji, ponadto poradził też oddanie się kontemplacji. Wojciech posłuchał tej rady i wstąpił do zakonu benedyktynów. Po jakimś czasie dołączył tam do niego jego właśnie Radzym (Radzim), który postanowił pójść w ślady starszego brata i zostać duchownym. Wstępując do zakonu, Radzym przyjął nowe imię Gaudenty i od tego momentu znany był jako Radzym Gaudenty.

Tymczasem z Czech zaczęły docierać żądania powrotu Wojciecha. Papież przychylił się do tych żądań i w końcu nakazał Wojciechowi wrócić.

W 991 roku Wojciech przybył z powrotem do Czech. Towarzyszył mu Radzym Gaudenty oraz grupa zakonników. Razem założyli klasztor w Brzewnowie, niewielkim mieście w okolicach Pragi, obecnie będącym już częścią czeskiej stolicy.

Jakiś czas po powrocie obaj bracia wyruszyli w podróż do Włoch, by załatwić jakąś sprawę. Wtedy rodzina Wrszowców, wyraźnie zachęcana przez księcia Bolesława II, wymordowała prawie całą rodzinę Sławnikowiców. Wojciech i Radzym Gaudenty ocaleli, bo byli w tym czasie we Włoszech. Z członków rodziny przebywających w Czechach śmierci udało się uniknąć jeszcze trzeciemu z braci, Sobieborowi. Wszyscy trzej udali się najpierw na krótko do niemieckiego cesarza Ottona III, potem zaś do polskiego księcia Bolesława Chrobrego. Ten, zapytany przez św. Wojciecha o pogan sąsiadujących z jego państwem, wspomniał o Prusach, bałtyckim ludzie mającym siedziby na północny wschód od państwa polskiego. Święty Wojciech wybrał się w podróż misyjną. Odprawił zbrojną eskortę, którą dał mu Chrobry, i udał się do Prusów jedynie w towarzystwie Radzyma Gaudentego i sługi Boguszy, który był też tłumaczem. Prusowie odnieśli się do nich wrogo. Zabili Wojciecha, ale Radzyma i Boguszę puścili wolno. Ci wrócili do Gniezna i opowiedzieli o wszystkim Chrobremu, który postanowił wykorzystać sytuację do wzmocnienia swojego państwa. Polecił wysłać poselstwo do Prusów i wykupić zwłoki męczennika. Prusowie zgodzili się je wydać, ale kazali zapłacić tyle srebra, ile ciało ważyło. Po wykupieniu szczątki zostały sprowadzone do Gniezna i tam pochowane. Stały się cennymi relikwiami.

Zdarzenie to wywarło wielkie wrażenie w Europie. Cesarz Otton III, który miał okazję poznać Wojciecha i podziwiał go, zaczął darzyć sympatią jego także jego protektora. Doszło do słynnego zjazdu gnieźnieńskiego, w trakcie którego ustanowiono w Polsce w miejsce dotychczasowego jednego biskupstwa misyjnego pełną strukturę kościelną: trzy nowe zwykłe biskupstwa (w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu) oraz stojące nad nim arcybiskupstwo w Gnieźnie. Pierwszym arcybiskupem gnieźnieńskim został nie kto inny, tylko Radzym Gaudenty, brat św. Wojciecha i świadek jego śmierci. Jego relacja przyczyniła się do powstania żywota świętego.

Niewiele wiadomo na temat tego, jakim był arcybiskupem. Jest wzmianka o tym, iż pewnym momencie doszło do jakiegoś konfliktu między nim a Bolesławem Chrobrym, a nawet o obłożeniu polskiego władcy kościelną klątwą. Nie są jednak znane szczegóły.

Późniejsze i niepewne relacje przypisują jeszcze pierwszemu arcybiskupowi gnieźnieńskiemu sprowadzenie do Polski zakonu benedyktynów oraz zlecenie spisania żywota t. zw. pięciu braci męczenników, czyli zakonników zabitych w Międzyrzeczu z przyczyn rabunkowych, których mimo przyczyny śmierci nazywano „męczennikami” i którzy zostali błogosławionymi.

Nie wiadomo, kiedy zmarł Radzym Gaudenty. Rozrzut dat jest ogromny – od roku 1006 do 1022.

Szczątki bł. Radzyma Gaudentego pierwotnie zostały pochowane w podziemiach katedry gnieźnieńskiej, jednakże Czesi podczas najazdu w 1038 roku zabrali je do siebie.

Po śmierci pierwszego arcybiskupa gnieźnieńskiego pojawił się jego kult. Rozwijał się on niejako w cieniu kultu jego starszego brata, ale istniał. Był to kult lokalny w Polsce (głównie w archidiecezji gnieźnieńskiej) oraz w Czechach. Oficjalne jego uprawomocnienie nastąpiło dopiero w XX wieku dzięki zabiegom prymasa Stefana Wyszyńskiego. Wspomnienie błogosławionego Radzyma Gaudentego wyznaczono na 14 X. Jest on jednym z patronów swojej diecezji.

Istnieje jedna parafia pod wezwaniem bł. Radzyma Gaudentego. Jest to parafia w Gnieźnie, w północnej części miasta, w dzielnicy Winiary.

W sumie niewiele wiadomo o bł. Radzymie Gaudentym. Przez całe życie był w cieniu swego brata, św. Wojciecha. Przeszedł do historii jako świadek jego śmierci oraz pierwszy arcybiskup gnieźnieński.

(J.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%